Najbardziej odczuli to pracownicy instytucji finansowych. Kryzys dopadł także budowlankę oraz telekomunikację. W 2014 r. scenariusz zwolnień planują zrealizować sektory: finansowy, spożywczy, budowlany, telekomunikacyjny, a także najbardziej przeetatyzowany sektor publiczny. Podstawowym celem zmniejszenia liczby stanowisk są cięcia kosztów, zwiększenie sprawności operacyjnej, a także odciążenie biurokracji. Zwolnienia podyktowane są także rozwojem technologicznym — pracownicy coraz częściej zastępowani są przez systemy informatyczne. Przed zastosowaniem najbardziej radykalnego rozwiązania warto rozważyć inne możliwości. Skuteczne i mało dotkliwe społecznie sposoby to m.in. zmniejszenie i uelastycznienie wymiaru czasu pracy oraz redukcja wynagrodzenia. Praktykowane są też rozwiązania leasingowe, czyli tymczasowe udzielenie pracownikowi bezpłatnego urlopu, aby mógł wykonywać pracę na rzecz innej firmy. Istotą tych rozwiązań jest ograniczenie kosztów w okresie dekoniunktury, bez konieczności likwidacji etatów.
Czy wiesz, że… zwolnienia pracowników to ostateczność?
Skutki zwolnień masowych odczuwają nie tylko pracownicy, ale i pracodawcy. W 2013 r. zwolnienia grupowe objęły w Polsce ponad 4000 osób.