KOMENTARZ PRAWNIKA
Na rachunek bankowy Martina Winterkorna, byłego prezesa Volkswagena, wpłynęło w 2014 r. 16 mln EUR wynagrodzenia. Na jego koncie emerytalnym zasilanym przez firmę jest 28,6 mln EUR. Wierzyciele uważają, że przynajmniej część tych kwot powinna posłużyć zaspokojeniu ich roszczeń. Od czasów kryzysu finansowego w 2008 r. widać wyraźny wzrost roszczeń odszkodowawczych wobec zarządów firm. Czy w takim razie członek zarządu ma prawo się mylić? Gdzie kończy się jego odpowiedzialność? Czy wierzyciele mogą sięgnąć do jego osobistego majątku?
Choć nie ma wymogu, aby członkowie zarządu mieli wykształcenie prawnicze, to jednak muszą znać przepisy związane z przedmiotem działalności firmy oraz zarządzaniem nią. Szef spółki ponosi więc osobiste ryzyko, że błędnie ocenił stan prawny. Brak znajomości odpowiednich przepisów, ale też np. brak wiedzy na temat sytuacji finansowej firmy, nie zwalnia go z odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Praktyka orzecznictwa wskazuje, że nieodzowne elementy „sprawowania zarządu” to znajomość procesów organizacyjnych, zasad prawnych i finansowych prowadzenia działalności oraz regulacji dotyczących konkretnej branży, a także wiedza z zakresu zarządzania ludźmi i przepisów o zatrudnieniu.
Co więcej, zatrudnienie zewnętrznych doradców specjalizujących się w przedmiotowych zagadnieniach nie zwalnia zarządu z osobistej odpowiedzialności za podejmowane decyzje lub ich brak. Wynika to z faktu, że czynności „sprawowania zarządu” nie można skutecznie przenieść na osoby trzecie. Korzystanie z profesjonalnych doradców pomaga jednak wykazać, że zarządzający dochował należytej staranności w gromadzeniu przesłanek, które pomagały w podejmowaniu optymalnych decyzji.
Odwrotnie niż w prawie karnym, przepisy o prowadzeniu działalności gospodarczej ustanawiają domniemanie winy członków zarządu. Choć wiadomo, że w każdą działalność gospodarczą wpisane jest ryzyko, to jednak ciężar dowodu braku winy spoczywa na zarządcy. Aby uniknąć odpowiedzialności osobistej za decyzję, która okazała się błędem, zarządca powinien działać w interesie spółki, lojalnie oraz z zachowaniem należytej staranności. Powinien też kontrolować działania pozostałych zarządców i podległych pracowników.
W prawodawstwie, jak i w orzecznictwie, przyjmuje się, że zarządca ma prawo się mylić, a ryzyko błędu jest elementem wszystkich decyzji biznesowych.
Jeśli więc po fakcie okazuje się, że decyzje zarządzającego były błędne i naraziły firmę na straty, nie musi to oznaczać ponoszenia osobistej odpowiedzialności, np. finansowej, za ich negatywne skutki. Kluczową kwestią jest skuteczne wykazanie, że członek zarządu na każdym etapie zachowywał należytą staranność, a więc podejmował decyzje, korzystając z odpowiednich informacji i profesjonalnego doradztwa, a między nim a spółką nie było konfliktu interesów. © Ⓟ