Czym faktoring różni się od kredytu

Przedsiębiorcy mylą dwie formy finansowania, chociaż istnieją między nimi spore różnice

Niewielu przedsiębiorców zna pojęcie faktoringu — wynika z niedawnego badania Narodowego Funduszu Gwarancyjnego (NFG), spółki z grupy Kaczmarski. A nawet jeśli znają, to i tak większość z nich nie wie, na czym on polega. Często zdarza im się mylić ten produkt z kredytem. Wyjaśniamy więc, o co chodzi w faktoringu.

SZYBCIEJ I PROŚCIEJ:
Zobacz więcej

SZYBCIEJ I PROŚCIEJ:

W przypadku faktoringu oprócz weksla i samej wierzytelności nie jest potrzebne żadne dodatkowe zabezpieczenie. Sama procedura finansowania — w porównaniu z kredytem — jest szybsza i prostsza — mówi Dorota Mazur, starszy doradca ds. faktoringu w Pragma Faktoring. Fot. ARC

Podstawy

— Faktoring to wykup wierzytelności niewymagalnych — czyli takich, których termin płatności jeszcze nie minął. Instytucja finansowa płaci za fakturę przedsiębiorcy i czeka, aż jego odbiorca ureguluje należność w umówionym terminie — tłumaczy Dorota Mazur, starszy doradca do spraw faktoringu w Pragma Faktoring.

Niezbędna jest przy tym cesja — czyli przeniesienie praw wynikających z wierzytelności na faktora. Faktor przelewa pieniądze klientowi dopiero po skutecznym zawiadomieniu odbiorcy o cesji. Zwykle zajmuje mu to 48 godzin od momentu wystawienia faktury. Wypłacona kwota sięga nawet 80 proc. wartości faktury.

— Jest to tak zwana zaliczka faktoringowa. Pozostała część, pomniejszona o prowizję, jest wypłacana po uregulowaniu płatności przez odbiorcę — mówi Jakub Ananicz, prezes Faktoramy.

Tyle, jeśli chodzi o klasykę. Tak wygląda ta usługa w bankach i tradycyjnych firmach faktoringnowych. W ostatnim czasie powstało jednak sporo fintechów, które oferują faktoring przez internet, w czasie rzeczywistym. To opcja dla najmniejszych przedsiębiorców, głównie takich, którzy na szybko potrzebują sfinansować pojedyncze faktury opiewające na niewielkie kwoty. Przez internet można sfinansować zwykle do 50 tys. zł, choć są też firmy, które dają wyższe limity — najczęściej do 250 tys. zł. Niektóre podmioty nie wymagają też cesji wierzytelności, oferując cichą formę faktoringu. W tym przypadku całe ryzyko finansowania spoczywa na kliencie faktora — to on jest dokładnie sprawdzany i to na nim spoczywa ryzyko braku zapłaty wierzytelności przez odbiorcę. W takim przypadku trudno odpędzić się od skojarzeń z kredytem.

Większe wymagania

Klasyczny faktoring trudno jednak pomylić z pożyczaniem pieniędzy przez banki.

— Podstawowo różnica to sposób weryfikacji klientów i zasady przyznawania finansowania. Faktora interesuje to, z kim przedsiębiorca handluje, jakich ma partnerów biznesowych, komu wystawia faktury, a także czy są to spółki solidne i wypłacalne. Z kolei w przypadku kredytu przedsiębiorca musi spełnić wymagania banku, przede wszystkim rzadko osiągalną dla młodych podmiotów zdolność kredytową. Większość początkujących przedsiębiorców nie dysponuje też odpowiednimi zabezpieczeniami i nie ma długiej historii w banku — tłumaczy Piotr Gąsiorowski, prezes eFaktora.

Jego zdaniem w efekcie faktoring jest zdecydowanie łatwiej dostępnym narzędziemdla MŚP niż kredyty bankowe czy nawet leasing. Banki nie mają odpowiedniej oferty dla mniejszych firm i boją się ryzyka związanego z kredytowaniem tej grupy. Dla faktorów liczy się natomiast ocena kontrahenta i kontraktu, a najważniejszym zabezpieczeniem jest cesja wierzytelności.

— Teoretycznie więc firma, która nie ma wystarczających zabezpieczeń, aby otrzymać kredyt, dostanie faktoring. Nawet klient ze słabą zdolnością kredytową, bywa też, że z zaległościami w ZUS i Urzędzie Skarbowym, słabymi wynikami finansowymi, ale z silnymi odbiorcami, może liczyć na takie finansowanie, podczas gdy nie miałby żadnych szans na pożyczkę z banku — twierdzi Paweł Mazur ze spółki ANG Biznes.

— Do tego faktoring ma dla wielu przedsiębiorców dodatkową ważną zaletę psychologiczną — dostają własne, już zarobione pieniądze, nie rozwijają się więc na kredyt, tylko „za swoje” — dodaje Piotr Gąsiorowski.

Faktorzy oprócz finansowania oferują także inne usługi.

— Firmy często nie mają zasobów i czasu, żeby równolegle z własnym biznesem prowadzić jeszcze wywiadownię gospodarczą i agencję ratingową, która na bieżąco będzie monitorowała zdolność odbiorców do terminowego regulowania zobowiązań. Faktorzy oceniają odbiorców i stale śledzą ich sytuację, ograniczając ryzyko współpracy z nierzetelnymi kontrahentami — tłumaczy Jakub Ananicz.

Zadłużenie bez zmian

Faktoring różni się od innych produktów także tym, że jest to zobowiązanie pozabilansowe, więc nie obniża zdolności kredytowej.

— Dla wielu firm jest to bardzo istotne. Przedsiębiorcy, którzy ze względu np. na kredyt inwestycyjny czy wyemitowane obligacje są zobowiązani do utrzymywania odpowiednich wskaźników zadłużenia, chętnie korzystają z faktoringu — mówi Jakub Ananicz.

Ponadto, sięganie po faktoring nie wyklucza kredytu.

— Dzięki temu można zróżnicować źródła finansowania. Dużym atutem jest również to, że faktor nie narzuca celu, na który klient powinien przeznaczyć pieniądze otrzymane na podstawie zawartej umowy — mówi Dorota Mazur.

Plusem jest też fakt, że faktorzy mogą przejąć na siebie ryzyko niewypłacalności.

— Przy kredycie nie ma takiej możliwości. Dodatkowo, zabezpieczeniem kredytu zwykle nie mogą być faktury, a w przypadku faktoringu to właśnie one są najważniejsze — mówi Paweł Mazur.

Do tego faktoring można dopasować do aktualnych potrzeb spółki.

— Przy rosnących zamówieniach firmy wystawiają więcej faktur i finansowanie faktoringowe też jest odpowiednio wyższe. W sytuacji, gdy zamówienia spadają, np. po sezonie, firmy nie muszą płacić za finansowanie, którego aktualnie nie potrzebują — mówi Jakub Ananicz. © Ⓟ

Cykl o faktoringu

„Faktoring od podstaw” to artykuły, w których w przystępny sposób prezentujemy to, co powinien wiedzieć każdy przedsiębiorca zainteresowany faktoringiem. Kolejne odcinki: ile kosztuje faktoring, jakie są jego formy i na czym polegają (21 września), na czym polega faktoring odwrócony i do kogo jest skierowana ta forma (28 września) oraz faktoring dla najmniejszych przedsiębiorców — gdzie można go dostać i za ile (5 października).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Czym faktoring różni się od kredytu