Czyste powietrze dla polskich miast

opublikowano: 04-01-2018, 22:00

Modernizacja systemów ciepłowniczych pomogłaby ograniczyć smog. Potrzeba na nią miliardów złotych

Dwadzieścia lat temu Klemens Ścierski, będąc dyrektorem Elektrowni Łaziska, która oprócz prądu wytwarzała też ciepło i nie miała co z nim zrobić, proponował, by wykorzystać go do ogrzewania domów. Niestety miasta nie były zainteresowane ofertą. Mało kto wówczas mówił o jakości powietrza.

NIE MAMY WYBORU: Z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej 33 znajdują się w Polsce. Konieczne jest pilne zajęcie się modernizacją ciepłownictwa. Inaczej powietrze w następnych latach nie tylko nie będzie się poprawiać, ale może być coraz bardziej zanieczyszczone — uważa Jan Rączka z pozarządowej organizacji Regulatory Assistance Project (RAP).
Zobacz więcej

NIE MAMY WYBORU: Z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej 33 znajdują się w Polsce. Konieczne jest pilne zajęcie się modernizacją ciepłownictwa. Inaczej powietrze w następnych latach nie tylko nie będzie się poprawiać, ale może być coraz bardziej zanieczyszczone — uważa Jan Rączka z pozarządowej organizacji Regulatory Assistance Project (RAP). Fot. Marek Wiśniewski

Klucz do sukcesu

Forum Energii pod koniec listopada 2017 r. przedstawiło analizę „Transformacja ciepłownictwa 2030. Małe systemy ciepłownicze”.

— Z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej 33 znajdują się w Polsce. Konieczne jest pilne zajęcie się modernizacją ciepłownictwa. Inaczej powietrze w następnych latach nie tylko nie będzie się poprawiać, ale może być coraz bardziej zanieczyszczone. Dlatego tak ważne jest wsparcie przez rząd modernizacji systemów ciepłowniczych — uważa autor analizy Jan Rączka z pozarządowej organizacji Regulatory Assistance Project (RAP).

Polskie ciepłownictwo ma dwa oblicza. Pierwsze to duże, efektywne systemy w największych miastach, bazujące na kogeneracji. Drugie to średnie i małe struktury, które często są nieefektywne i w większości funkcjonują w miejscowościach poniżej 100 tys. mieszkańców. Raport Forum koncentruje się na tych drugich. Każdy z tych systemów wymaga innego podejścia i oceny, jakie technologie wybrać, by uzyskać ciepło za rozsądną cenę. Ich modernizacja, rozwój i dobór odpowiednich technologii będą najważniejsze dla rozwiązania problemu smogu. Niewielkim przedsiębiorstwom ciepłowniczym trudniej jest zorganizować finansowanie i przejść na nowe sposoby wytwarzania. Dlatego potrzebna jest rządowa strategia, która wskaże kierunek modernizacji — napisano w opracowaniu.

— Większość systemów ciepłowniczych w Polsce — 87,5 proc., czyli 463 z 529 — nie ma statusu systemów efektywnych. A wszystkie powinny go uzyskać. Inaczej nie będą mogły korzystać ze wsparcia z funduszy unijnych i pomocy publicznej na inwestycje — mówi Joanna Maćkowiak-Pandera, prezes Forum Energii. Zgodnie z tym, co zapisano w dyrektywie o efektywności energetycznej, system efektywny to taki, w którym 75 proc. dostarczonego ciepła pochodzi z kogeneracji lub nie mniej niż 50 proc. z OZE albo z ciepła odpadowego.

Niższa emisja

Głęboka przebudowa i modernizacja źródeł zmieni strukturę paliwową i przyniesie znaczące korzyści dla klimatu i czystości powietrza. Emisja CO 2

zmniejszy się o ponad 40 proc. do 2030 r. (z 9,3 do 5,6 mln ton na rok). Według autorów raportu 58 proc. ciepła będzie dostarczane ze źródeł niskoemisyjnych (biomasa — 23 proc., kogeneracja na gazie — 34 proc., energia solarna — 1 proc.). Będzie to jednak proces wieloletni i wymagający 13-14 mld zł. — Aby zakończyć transformację sektora w 2030 r., już dziś trzeba zadbać o źródła finansowania — uważa Joanna Maćkowiak-Pandera.

Forum Energii ocenia, że ciepłownictwo mogłoby skorzystać z funduszy unijnych z perspektywy 2021-27, pieniędzy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, Europejskiego Banku Inwestycyjnego i bezpłatnych uprawnień do emisji dla energetyki w ramach systemu EU ETS (unijny system handlu uprawnieniami do emisji).

Aby to było możliwe, Polska już dziś musi rozpocząć przygotowanie strategii i planów wydatkowania tych pieniędzy zgodnie ze zobowiązaniami unijnymi. Analitycy Forum podkreślają, że transformacji ciepłownictwa powinien towarzyszyć program termomodernizacji budynków mieszkalnych i publicznych. To jedyny sposób, by ograniczyć koszty zmian i spalanie paliw.

Termomodernizacja pozwala poprawić niezależność energetyczną, bilans emisji CO 2 i czystość powietrza oraz zmniejszyć koszty. Uruchomienie krajowego programu termomodernizacji przełoży się na zmniejszenie zapotrzebowania na moc w ciepłownictwie o 8 proc. do roku 2030. Forum Energii przewiduje, że przy dobrze zaplanowanych działaniach udział kosztów ponoszonych na cele grzewcze w budżetach rodzinnych się nie zmieni. Co prawda modernizacja i wzrost jakości usług mogą podnieść jednostkowe ceny ciepła, jednak z roku na rok rośnie realny dochód gospodarstw domowych.

Ważna będzie poprawa efektywności energetycznej budynków, co pozwoli zmniejszyć koszty transformacji, poprawić jakość powietrza i ograniczyć emisje CO 2. Jednocześnie ważne będzie wprowadzenie dodatków energetycznych dla najuboższych. Chodzi o to, by dla Polaków o najniższych dochodach ciepło nie było luksusem, na który ich nie stać.

Potrzebna rządowa strategia

Analiza Forum Energii nie obejmuje całego ciepłownictwa, a jedynie małe i średnie systemy o źródłach mocy 1-50 MW. Natomiast firmy energetyczne czekają na regulacje dotyczące kogeneracji. To jednoczesne wytwarzanie w tzw. skojarzeniu prądu i ciepła.

— Obecny system wsparcia w postaci certyfikatów czerwonych dla kogeneracji węglowej i żółtych dla gazowej kończy się 31 grudnia 2018 r. Niewiedza co dalej powodowała, że inwestorzy wstrzymywali budowę kolejnych instalacji — przypomina Marian Babiuch, prezes Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych (PTEZ). Potwierdza to m.in. raport URE, z którego wynika, że inwestycje w 2016 r. spadły o 33 proc. Wyniosły około 2,987 mld zł. Rok wcześniej było to 4,472 mld zł. Kogeneracja wspomogłaby również Krajowy System Elektroenergetyczny.

— Roczna produkcja energii elektrycznej w kraju wynosi 150-160 terawatogodzin, ale w kogeneracji wytwarzanych jest jedynie 25 TWh. Program umożliwiający wymianę zasilających systemy ciepłownicze kotłowni na urządzenia kogeneracyjne umożliwiłby produkcję w nich łącznie 50 TWh energii, a jednocześnie dostarczyłby do systemu energetycznego kraju około 7 tys. MW. To tak jak siedem bloków takich jak niedawno uruchomiony w Kozienicach, tylko że w różnych miejscach — opisuje prof. Janusz Lewandowski z Politechniki Warszawskiej.

Branża oczekuje, że w pierwszej połowie 2018 r. nowe regulacje zostaną przyjęte. W kolejnych lat spodziewa się także zmian własnościowych i przejęć. Dowodzi tego m.in. przedstawiona w połowie grudnia 2017 r. strategia spółki PGE Energia Ciepła, która zapowiedziała zamiar przejmowania lokalnych sieci ciepłowniczych tam, gdzie ma własne źródła, a także budowę źródeł kogeneracyjnych w innych miejscach. Przejęciami zainteresowane są także Fortum, Veolia i PGNiG Termika. W ciepłownictwie zapowiadają się miliardowe inwestycje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Czyste powietrze dla polskich miast