Partnerem sekcji jest TAURON

Czyste powietrze dla polskich miast

Modernizacja systemów ciepłowniczych pomogłaby ograniczyć smog. Potrzeba na nią miliardów złotych

Dwadzieścia lat temu Klemens Ścierski, będąc dyrektorem Elektrowni Łaziska, która oprócz prądu wytwarzała też ciepło i nie miała co z nim zrobić, proponował, by wykorzystać go do ogrzewania domów. Niestety miasta nie były zainteresowane ofertą. Mało kto wówczas mówił o jakości powietrza.

Zobacz więcej

NIE MAMY WYBORU: Z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej 33 znajdują się w Polsce. Konieczne jest pilne zajęcie się modernizacją ciepłownictwa. Inaczej powietrze w następnych latach nie tylko nie będzie się poprawiać, ale może być coraz bardziej zanieczyszczone — uważa Jan Rączka z pozarządowej organizacji Regulatory Assistance Project (RAP). Fot. Marek Wiśniewski

Klucz do sukcesu

Forum Energii pod koniec listopada 2017 r. przedstawiło analizę „Transformacja ciepłownictwa 2030. Małe systemy ciepłownicze”.

— Z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej 33 znajdują się w Polsce. Konieczne jest pilne zajęcie się modernizacją ciepłownictwa. Inaczej powietrze w następnych latach nie tylko nie będzie się poprawiać, ale może być coraz bardziej zanieczyszczone. Dlatego tak ważne jest wsparcie przez rząd modernizacji systemów ciepłowniczych — uważa autor analizy Jan Rączka z pozarządowej organizacji Regulatory Assistance Project (RAP).

Polskie ciepłownictwo ma dwa oblicza. Pierwsze to duże, efektywne systemy w największych miastach, bazujące na kogeneracji. Drugie to średnie i małe struktury, które często są nieefektywne i w większości funkcjonują w miejscowościach poniżej 100 tys. mieszkańców. Raport Forum koncentruje się na tych drugich. Każdy z tych systemów wymaga innego podejścia i oceny, jakie technologie wybrać, by uzyskać ciepło za rozsądną cenę. Ich modernizacja, rozwój i dobór odpowiednich technologii będą najważniejsze dla rozwiązania problemu smogu. Niewielkim przedsiębiorstwom ciepłowniczym trudniej jest zorganizować finansowanie i przejść na nowe sposoby wytwarzania. Dlatego potrzebna jest rządowa strategia, która wskaże kierunek modernizacji — napisano w opracowaniu.

— Większość systemów ciepłowniczych w Polsce — 87,5 proc., czyli 463 z 529 — nie ma statusu systemów efektywnych. A wszystkie powinny go uzyskać. Inaczej nie będą mogły korzystać ze wsparcia z funduszy unijnych i pomocy publicznej na inwestycje — mówi Joanna Maćkowiak-Pandera, prezes Forum Energii. Zgodnie z tym, co zapisano w dyrektywie o efektywności energetycznej, system efektywny to taki, w którym 75 proc. dostarczonego ciepła pochodzi z kogeneracji lub nie mniej niż 50 proc. z OZE albo z ciepła odpadowego.

Niższa emisja

Głęboka przebudowa i modernizacja źródeł zmieni strukturę paliwową i przyniesie znaczące korzyści dla klimatu i czystości powietrza. Emisja CO 2

zmniejszy się o ponad 40 proc. do 2030 r. (z 9,3 do 5,6 mln ton na rok). Według autorów raportu 58 proc. ciepła będzie dostarczane ze źródeł niskoemisyjnych (biomasa — 23 proc., kogeneracja na gazie — 34 proc., energia solarna — 1 proc.). Będzie to jednak proces wieloletni i wymagający 13-14 mld zł. — Aby zakończyć transformację sektora w 2030 r., już dziś trzeba zadbać o źródła finansowania — uważa Joanna Maćkowiak-Pandera.

Forum Energii ocenia, że ciepłownictwo mogłoby skorzystać z funduszy unijnych z perspektywy 2021-27, pieniędzy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, Europejskiego Banku Inwestycyjnego i bezpłatnych uprawnień do emisji dla energetyki w ramach systemu EU ETS (unijny system handlu uprawnieniami do emisji).

Aby to było możliwe, Polska już dziś musi rozpocząć przygotowanie strategii i planów wydatkowania tych pieniędzy zgodnie ze zobowiązaniami unijnymi. Analitycy Forum podkreślają, że transformacji ciepłownictwa powinien towarzyszyć program termomodernizacji budynków mieszkalnych i publicznych. To jedyny sposób, by ograniczyć koszty zmian i spalanie paliw.

Termomodernizacja pozwala poprawić niezależność energetyczną, bilans emisji CO 2 i czystość powietrza oraz zmniejszyć koszty. Uruchomienie krajowego programu termomodernizacji przełoży się na zmniejszenie zapotrzebowania na moc w ciepłownictwie o 8 proc. do roku 2030. Forum Energii przewiduje, że przy dobrze zaplanowanych działaniach udział kosztów ponoszonych na cele grzewcze w budżetach rodzinnych się nie zmieni. Co prawda modernizacja i wzrost jakości usług mogą podnieść jednostkowe ceny ciepła, jednak z roku na rok rośnie realny dochód gospodarstw domowych.

Ważna będzie poprawa efektywności energetycznej budynków, co pozwoli zmniejszyć koszty transformacji, poprawić jakość powietrza i ograniczyć emisje CO 2. Jednocześnie ważne będzie wprowadzenie dodatków energetycznych dla najuboższych. Chodzi o to, by dla Polaków o najniższych dochodach ciepło nie było luksusem, na który ich nie stać.

Potrzebna rządowa strategia

Analiza Forum Energii nie obejmuje całego ciepłownictwa, a jedynie małe i średnie systemy o źródłach mocy 1-50 MW. Natomiast firmy energetyczne czekają na regulacje dotyczące kogeneracji. To jednoczesne wytwarzanie w tzw. skojarzeniu prądu i ciepła.

— Obecny system wsparcia w postaci certyfikatów czerwonych dla kogeneracji węglowej i żółtych dla gazowej kończy się 31 grudnia 2018 r. Niewiedza co dalej powodowała, że inwestorzy wstrzymywali budowę kolejnych instalacji — przypomina Marian Babiuch, prezes Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych (PTEZ). Potwierdza to m.in. raport URE, z którego wynika, że inwestycje w 2016 r. spadły o 33 proc. Wyniosły około 2,987 mld zł. Rok wcześniej było to 4,472 mld zł. Kogeneracja wspomogłaby również Krajowy System Elektroenergetyczny.

— Roczna produkcja energii elektrycznej w kraju wynosi 150-160 terawatogodzin, ale w kogeneracji wytwarzanych jest jedynie 25 TWh. Program umożliwiający wymianę zasilających systemy ciepłownicze kotłowni na urządzenia kogeneracyjne umożliwiłby produkcję w nich łącznie 50 TWh energii, a jednocześnie dostarczyłby do systemu energetycznego kraju około 7 tys. MW. To tak jak siedem bloków takich jak niedawno uruchomiony w Kozienicach, tylko że w różnych miejscach — opisuje prof. Janusz Lewandowski z Politechniki Warszawskiej.

Branża oczekuje, że w pierwszej połowie 2018 r. nowe regulacje zostaną przyjęte. W kolejnych lat spodziewa się także zmian własnościowych i przejęć. Dowodzi tego m.in. przedstawiona w połowie grudnia 2017 r. strategia spółki PGE Energia Ciepła, która zapowiedziała zamiar przejmowania lokalnych sieci ciepłowniczych tam, gdzie ma własne źródła, a także budowę źródeł kogeneracyjnych w innych miejscach. Przejęciami zainteresowane są także Fortum, Veolia i PGNiG Termika. W ciepłownictwie zapowiadają się miliardowe inwestycje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Czyste powietrze dla polskich miast