Czystość GPW zależy także od wysokości kar

Jacek Zalewski
14-03-2002, 00:00

Jacek Socha, przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, ubolewa nad niską skutecznością ścigania przestępstw na rynku kapitałowym.

Joanna Wrześniewska (Polsat): Posłowie sejmowej komisji skarbu wysłali do premiera dezyderat, aby jak najszybciej nadać KPWiG uprawnienia śledcze. Skąd ten pośpiech?

Jacek Socha (KPWiG): Pośpiech? Już wiele lat temu jako przewodniczący KPWiG mówiłem o konieczności zwiększenia jej uprawnień. Mamy je za małe, w związku z czym sytuacja na rynku jest zła — i dlatego dezyderat posłów należałoby poprzeć.

Czemu jednak dopiero teraz, po jedenastu latach istnienia KPWiG, posłowie doszli do takiego wniosku?

Tego nie wiem. Ja już w roku 2000, przy okazji nowelizacji prawa o publicznym obrocie papierami wartościowymi, proponowałem stworzenie biura śledczego w KPWiG. Wówczas nie zostało to przyjęte, ale jak widać wracamy do rozwiązań sprzed kilku lat.

Szczególne zaniepokojenie posłów wzbudziły działania prokuratury i UOP w kontekście zatrzymania byłego prezesa PKN Orlen...

Z tą sprawą my jako KPWiG nie mamy już do czynienia od dawna, ponieważ prokuraturę zawiadomiliśmy w roku 2000. Nie wiemy, jakie były przesłanki podjęcia akurat w tej chwili działań w celu rozwikłania sprawy. Jeden z punktów dezyderatu dotyczy właśnie nadania KPWiG uprawnień do zatrzymania osób w celu ich wysłuchania. Jest to jedna z technik działania na rynku papierów wartościowych. Pamiętajmy, że w giełdowych przestępstwach — z których najważniejszymi są manipulowanie kursami papierów wartościowych oraz wykorzystywanie informacji poufnych — często nie ma dowodów. Tylko zeznania świadków, czyli osób związanych z danym zdarzeniem na rynku papierów wartościowych, pozwalają odtworzyć jego scenariusz. Tak się dzieje na całym świecie.

O giełdowych przestępstwach KPWiG mówi bez przerwy od prawie jedenastu lat. I co?

Statystyki są następujące — w ciągu pięciu lat zawiadomiliśmy prokuraturę prawie 250 razy o popełnieniu przestępstw. Na podstawie naszych dokumentów prokuratorzy skierowali do sądów 55 aktów oskarżenia. Zapadło tylko 5 czy 6 wyroków skazujących — i to nie w sprawach decydujących. Kilka spektakularnych przestępstw w ogóle nie zakończyło się sprawami w sądzie, a te zakończone wyrokami doczekały się kar śmiesznych — 1000 zł, 2000 zł, ze względu na znikomą szkodliwość społeczną.

Czy po zwiększeniu uprawnień KPWiG takie sprawy nie będą się kończyły w sądzie?

Będą, przecież jednym z postulatów komisji sejmowej jest utworzenie specjalistycznego sądu dla rynku kapitałowego, na wzór sądu zajmującego się sprawami antymonopolowymi. Razem z prokuratorami pracującymi blisko, a może nawet w samej KPWiG, taki sąd zdecydowanie podniósłby skuteczność zwalczania w Polsce przestępstw na rynku kapitałowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Media / Czystość GPW zależy także od wysokości kar