DAEWOO DEMENTUJE

Krzysztof Kluska
opublikowano: 2001-02-01 00:00

DAEWOO DEMENTUJE

Jeżeli potwierdzą się informacje o sprzedaży praw do produkcji dostawczego modelu LD-100 Volkswagenowi i planach jej wyprowadzenia poza granice kraju, to lubelski zakład Daewoo będzie w bardzo trudnej sytuacji. Koreański koncern dementuje doniesienia „PB” i „GW”.

Nie ma jeszcze oficjalnych informacji dotyczących transakcji, zawartej między Daewoo i Volkswagenem, dotyczącej sprzedaży niemieckiej firmie praw do produkcji samochodu dostawczego LD-100. Wczoraj Daewoo Motor Polska zdementowało, że taka umowa została podpisana. Spółka podała, że prowadzi negocjacje z kilkoma inwestorami, którzy mają zagwarantować utrzymanie lubelskiego zakładu. Na razie wiadomo, że fabryka wstrzymała w lutym na miesiąc produkcję, bo już ponad 1000 samochodów czeka na sprzedaż.

— Zadowalające dyskusje z potencjalnymi inwestorami znajdują się obecnie na zaawansowanym etapie. Oficjalne oświadczenie w tej sprawie zostanie wydane w momencie podpisania umowy. Oczekujemy, że może się to zdarzyć pod koniec lutego lub na początku marca — głosi oficjalny komunikat Daewoo.

Nasi informatorzy nadal jednak podtrzymują, że umowa między Daewoo a Volkswagenem została już zawarta.

Pierwsza była Anglia

Volkswagen jeszcze w ubiegłym roku przejął połowę udziałów w brytyjskiej fabryce LDV, które należały do koreańskiego koncernu. Możliwe więc, że właśnie tam będzie produkowany LD-100. Kiedy Niemcy przejmowali fabrykę w Birmingham, wszyscy liczyli, że podobny scenariusz powtórzy się w Polsce.

— Jeżeli faktycznie kupiono tylko prawo do produkcji, to bardzo możliwe, że właśnie w Anglii będzie wytwarzany nowy dostawczy samochód. To oznacza, że trzeba będzie importować ten pojazd, co tylko podroży koszty jego zakupu — twierdzi pragnący zachować anonimowość przedstawiciel zagranicznego koncernu obecnego na polskim rynku.

Gdzie jest rząd...

Wielu specjalistów z branży motoryzacyjnej twierdzi, że wyprowadzenie z lubelskiej fabryki modelu LD-100 może oznaczać jej koniec. Zdaniem Andrzeja Pulwarskiego, wiceprezesa KIA Motors Polska, przejęcie praw do produkcji LD-100 przez Volkswagena mogłoby być uzasadnione tylko w przypadku rozpoczęcia produkcji tego samochodu w Lublinie.

— Z naszego punktu widzenia z rynku wypadłby poważny rywal. Jednak w tym przypadku ważniejsze są interesy państwa. Dlatego rząd powinien zająć zdecydowane stanowisko w tej kwestii i nie dopuścić do wypuszczenia z kraju nowego modelu samochodu. Oznacza to upadek fabryki w Lublinie — mówi Andrzej Pulwarski.