DAEWOO I FIAT PODZIELIŁY SIĘ 60 PROCENTAMI RYNKU
W tym roku koreańska firma raczej nie prześcignie włoskiego koncernu
BEZ OBAW: Umiemy dbać o rynkową pozycję naszej firmy, pojawienie się na rynku ostatniej nowości koncernu Daewoo — modelu Matiz także nie powinno negatywnie odbić się na sprzedaży naszych aut — zapewnia Carlo Poggi, dyrektor handlowy Fiat Auto Poland.
fot. Grzegorz Kawecki
Od kilku lat na polskim rynku trwa wyścig między największymi producentami samochodów — Fiatem i Daewoo. Przewaga włoskiego koncernu nad konkurentem, mierzona liczbą sprzedanych samochodów, stopniała w ostatnim roku z ponad ośmiu do niespełna dwóch procent. Prawdopodobnie jednak w tym roku koncernowi Daewoo nie uda się jeszcze pokonać Fiata.
Zdaniem Wojciecha Drzewieckiego, właściciela zajmującej się badaniami rynku samochodowego spółki Samar, żadna z firm sprzedających auta w Polsce nie będzie stanowić poważnej konkurencji dla Fiata i Daewoo. Nie zanosi się także na to, aby którykolwiek z potentatów wyraźnie zdystansował rywala w najbliższych latach.
Siła tradycji
Fiat swoją pozycję na polskim rynku zawdzięcza m.in. wieloletniej obecności w naszym kraju i przyzwyczajeniu klientów do marki. Bardzo ważnym atutem jest także większa niż w przypadku Daewoo sieć dealerów i stacji serwisowych.
— Jakość usług świadczonych przez Fiata jest dużo wyższa niż w przypadku Deawoo. Włosi dokładnie kontrolują swoje salony i stacje obsługi pod względem jakości świadczonych usług. Dużą rolę odgrywają też nawyki konsumentów. Działający od kilkudziesięciu już lat Fiat także pod tym względem wygrywa z Daewoo, firmą względnie nową. Ponadto, w ciągu kilku ostatnich miesięcy włoski koncern zanotował dość duży wzrost sprzedaży właśnie dzięki dostępności swoich samochodów w Polsce — ocenia Wojciech Drzewiecki.
Zwraca on uwagę, że klienci znacznie krócej czekają na odbiór samochodu zakupionego od Fiata. W przypadku Daewoo okres ten wydłuża się nawet do pół roku.
— Rzeczywiście, początkowo wystąpiły problemy z zaspokojeniem popytu na Matiza. Wynikały one z tego, iż dealerzy prowadzili zapisy dla klientów, którzy gotowi byli poczekać dłużej. Jednak już od maja będziemy dostarczali 10 tys. Matizów miesięcznie, skróci to czas oczekiwania do pięciu tygodni. Z innymi samochodami nie ma takich kłopotów — mówi Tomasz Białach, zastępca dyrektora departamentu sprzedaży Centrum Daewoo.
Liczą się pieniądze
Jednak najważniejsza dla kupującego samochód jest jego cena. Przeciętnie Polak na kupno nowego auta wydaje 34 tys. zł.
— Koreańczycy oparli swoją politykę sprzedaży na przyciąganiu potencjalnych klientów niską ceną. I to zadziałało. Niedrogie samochody kupowane za tanie kredyty musiały szybko zdobyć rzesze nabywców. Fiat nie mógł na to odpowiedzieć kosztownymi kampaniami promocyjnymi, lecz musiał starać się utrzymać swoje ceny na względnie stałym poziomie — zauważa Wojciech Drzewiecki.
Agresywne akcje promocyjne Daewoo nie pozostały jednak zupełnie bez odpowiedzi Fiata.
— Nasze akcje nie są krótkotrwałe. Nie obniżamy cen sezonowo, bo chcemy by nasze cenniki były dla klienta wiarygodne. Nieznacznie obniżyliśmy cenę samochodów, lecz przede wszystkim staramy się je unowocześniać. Prawie wszystkie auta wyposażyliśmy w nowe silniki. W standardowym wyposażeniu znalazły się poduszki powietrzne, a w niektórych seriach również ABS czy wspomaganie kierownicy. Odnowiliśmy asortyment tak, by nasze samochody były nowoczesne i jednocześnie nie za drogie. Ponadto bank Fiata oferuje niskooprocentowane kredyty — opowiada Carlo Poggi, dyrektor handlowy Fiat Auto Poland.
Również koreański koncern zmienia metody promocji swoich aut.
— Obniżki przyciągają klientów, ale na krótko. Dlatego będziemy się starali od tego odchodzić. Postawimy raczej na długie okresy gwarancji i bezpłatną obsługę w tym czasie. Przygotowujemy też inne akcje, o których na razie nie możemy jeszcze mówić. Na pewno jednak nie będą one związane bezpośrednio z ceną — zapowiada Tomasz Białach.
Wojny nie będzie
Zdaniem Wojciecha Drzewieckiego, obecne udziały w rynku Daewoo i Fiata będą się utrzymywać.
— Włosi przewyższają na razie Koreańczyków jakością obsługi i dostępnością swych modeli. Daewoo ma natomiast szerszą ofertę aut po podobnych cenach. Najnowszym atutem firmy jest bez wątpienia Matiz. Fiat proponując w tym segmencie Seicento popełnił błąd nie wyposażając go w dodatkową parę drzwi. Rozchwytywany Matiz wydaje się bardziej przestronny i wygodniejszy. Dla polskich klientów ma to ogromne znaczenie, małe samochody często spełniają rolę aut rodzinnych — podsumowuje Wojciech Drzewiecki.
Carlo Poggi zaprzecza jakoby jego firma toczyła z Daewoo walkę o rynek. Nie uważa też, że konkurencja Koreańczyków mogłaby wpłynąć na kondycję Fiata.
— Fiat jest firmą stabilną, ma doświadczenie jeśli idzie o umiejętność utrzymywania się na rynku. Pojawienie się Matiza wbrew temu, co się uważa, nie odebrało nam klientów na Seicento. Od czerwca, kiedy auto znalazło się na rynku, sprzedaliśmy naprawdę dużo egzemplarzy. Takim powodzeniem nie cieszył się nawet Cinquecento — podkreśla Carlo Poggi.
Zwraca on także uwagę na to, że w Polsce brakuje absolutnie pewnych danych o liczbie sprzedawanych samochodów poszczególnych marek. Ministerstwo transportu nie prowadzi statystyk dotyczących rejestrowania nowych samochodów, natomiast firmy zajmujące się badaniem rynku motoryzacyjnego otrzymują informacje wprost od producentów. Nie istnieje instytucja, która sprawdzałaby ich prawdziwość.
Daewoo również podchodzi z pewną rezerwą do prognoz sprzedaży, według których w 1999 r. miałoby po raz pierwszy wyprzedzić Fiata pod względem liczby sprzedanych aut.
— Rzeczywiście Fiat ma poważnego konkurenta. Wchodzimy na polski rynek od kilku lat, Fiat to marka dobrze znana. Daewoo zawdzięcza sukces przede wszystkim temu, że oferujemy szeroką gamę modeli w przystępnych cenach. Nasze auta są przeznaczone dla różnych odbiorców. Począwszy od małego Tico, a skończywszy na terenowym Musso. Każdy model występuje w kilku wersjach, od ekonomicznych, z wyposażeniem podstawowym, po drogie i wyposażone luksusowo. Staramy się odpowiadać na potrzeby rynku. W ubiegłym roku np. wzrosło zapotrzebowanie na samochody w wersji van i zaraz na rynku pojawiła się Nubira oraz Lanos — dodaje Tomasz Białach.
Magdalena Lewicka, WK
ODDECH KONKURENCJI:
Czy prześcigniemy w sprzedaży Fiata? Byłbym ostrożny w prognozach, na pewno jednak stanowimy dla niego poważną konkurencję — twierdzi Tomasz Białach, zastępca dyrektora departamentu sprzedaży Centrum Daewoo.
fot. Borys Skrzyński