Wojciech Drzewiecki, szef firmy Samar, przewiduje, że warszawską fabrykę samochodów przejmie producent, który w Polsce jeszcze nie jest obecny.
- Wojciech Szeląg (Polsat): Czy dane o kwietniowej sprzedaży są sygnałem, że rynek motoryzacyjny w Polsce odbił się już od dna?
- Wojciech Drzewiecki (Samar): Jest dobrze, ale nie beznadziejnie. Co prawda w stosunku do marca rzeczywiście zanotowaliśmy w kwietniu wzrost sprzedaży samochodów, jest to jednak przyrost tylko 7-procentowy, nie pozwalający na to, abyśmy zbliżyli się do poziomu sprzedaży z roku ubiegłego.
- Charakterystycznym zjawiskiem naszego rynku jest spadający cały czas udział producentów krajowych...
- Rzeczywiście, te spadki na polskim rynku są przede wszystkim udziałem polskich producentów. To oni najwięcej tracą, a wynika to między innymi z przygotowanej przez nich oferty. Jest ona skierowana do ludzi o mniej zasobnych portfelach, a jednocześnie najbardziej narażonych na skutki obecnych problemów gospodarczych. Poza tym zachodzi nowe zjawisko — zmiana wizerunku pojazdu rodzinnego. W Polsce od lat był nim samochód mały — kiedyś maluch, potem cinquecento, tico, itd.
- Czy ranking firm nie zmienił się — to znaczy, że Fiat, Daewoo i Skoda sprzedają dużo mniej?
- Skoda Fabia jako model znajduje się w rankingach na drugim miejscu, po Fiacie Seicento i będzie ostro rywalizowała o pierwszeństwo. Jeszcze rok temu była w ofercie Skoda Felicia, a nic w jej zastępstwie się nie pojawiło. Jeśli zaś chodzi o firmy ze sprzedażą zwyżkującą, to czołówkę tworzą Renault, Toyota i dołączył jeszcze Peugeot. Są to marki dobrze znane, nowoczesne i uznawane za bezpieczne.
- Czy to znaczy, że francuskie samochody uzyskały niemiecką solidność?
- Jakość francuskich samochodów zdecydowanie się poprawiła. Wszelkie testy, na przykład zderzeniowe i jakościowe, potwierdzają, iż marki te znajdują się w czołówce.
- Jaki może być los zakładów Daewoo? To, co się z nimi stanie, przełoży się na dane o sprzedaży w najbliższych miesiącach.
- Dzisiaj mamy pewną stabilizację, czyli sprzedaż samochodów Daewoo na poziomie 1800 miesięcznie — i to jest nawet sporo. Lanos jest jednym z lepiej sprzedających się w swoim segmencie. Oferta Daewoo jest jedną z najlepszych ofert, klientów wstrzymują natomiast problemy ze sprzedażą tych samochodów na rynku wtórnym. W sprawie zakładów Daewoo trwają rozmowy z wierzycielami. Celem jest doprowadzenie do wejścia nowej firmy, co stwarza szansę na przyszłość.
- Czy na horyzoncie widać jakiegoś solidnego inwestora?
- Za wcześnie o tym mówić. Ale ci obecni już w Polsce raczej Daewoo nie wezmą. Mają własne problemy i zakłady nie w pełni wykorzystywane. Przyszłość warszawskiej fabryki należy raczej do firmy, która jeszcze w Polsce nie produkowała.