Daj im się zająć dziećmi

Dorota Czerwińska
opublikowano: 12-09-2008, 00:00

To, czy firma jest przyjazna rodzinie, jest dla większości Polaków tak

Pod patronatem "Pulsu Biznesu"

To, czy firma jest przyjazna rodzinie, jest dla większości Polaków tak

samo ważne jak to, ile płaci.

W ramach kampanii społecznej "Równi rodzice" Fundacja Komunikacji Społecznej zleciła Synovate przeprowadzenie badania "Firma przyjazna rodzinie", dotyczącego oczekiwań pracowników. W ankiecie udział wzięło tysiąc osób. 80 proc. z nich chciałoby pracować w firmie, dla której ważny jest nie tylko pracownik, ale także jego rodzina.

— Dzięki temu możemy lepiej godzić rolę pracowników i rodziców, spokojnie pracować i zajmować się domem. To duża ulga — komentuje Anna Krupińska-Matyka, dyrektor regionalny firmy Skrivanek, w której na 130 pracowników 111 to kobiety.

Rocznie są tam 3-4 urlopy macierzyńskie. W tej chwili w ciąży jest siedem pracownic.

— Nie wywołuje to u nas paniki. Jesteśmy na takie sytuacje przygotowani. Bez problemu organizujemy zastępstwa — mówi dyrektorka ze Skirvanka.

Coś dla ojca

Przyjazność firmy wobec pracowników — rodziców jest ważniejsza dla kobiet. Także one częściej chwalą pracodawców za umożliwienie im lepszego godzenia roli pracownika i rodzica.

— Może dlatego że gdy mówią: "potrzebuję wolną godzinę, by wyjść z dzieckiem do lekarza", to łatwiej dostają zgodę, niż gdy powie to mężczyzna. Wciąż jest u nas przekonanie, że tylko kobiety powinny zajmować się domem i dziećmi — uważa Marcin Sałaciński, kierownik działu technologicznego z BLStream.

W jego firmie większość pracowników to mężczyźni, ale, jak twierdzi, nikogo nie dziwi, że gdy któremuś rodzi się dziecko, to bierze dłuższy urlop, a gdy musi się dzieckiem zająć — pracuje w domu.

— Kiedy mój bezpośredni przełożony, szef firmy, dowiedział się, że będę ojcem bliźniaków, zgodził się bez wahania na ponadmiesięczny urlop. Nie obarczano mnie sprawami, które mogły się toczyć bez mojej obecności. Byłem pod telefonem i e-mailem, ale starano się nie skorzystać z takiej możliwości. U nas panuje zrozumienie dla ojcostwa i tego, że gdy w rodzinie pojawia się dziecko, zmieniają się priorytety — przekonuje menedżer z BLStream.

BLStream, Skrivanek i IBM oferują opiekę medyczną nie tylko dla pracowników, lecz także dla rodzin. IBM organizuje i dofinansowuje wakacje dla dzieci pracowników oraz współpracuje z okolicznymi prywatnymi przedszkolami, współfinansując czesne dla dzieci pracowników.

Większość badanych (64 proc.) jest zadowolona z podejścia firm do pracowników — rodziców.

— Pracownicy i pracodawcy stali się dojrzalsi. Firmy wiedzą, że ich największym atutem są zadowoleni pracownicy. Wraz z zadowoleniem wzrasta zarówno ich wydajność, jak lojalność. Tacy ludzie stają się dobrymi ambasadorami przedsiębiorstwa twierdzi Izabella Jagosz-Kuchta, dyrektor ds. personalnych w IBM Polska.

Trzeba niewiele

Badanie dowodzi, że nie trzeba dużych nakładów, by pracownicy czuli, iż firma jest im przyjazna. Najważniejsze jest dla nich bowiem elastyczne podejście do urlopu, to, czy firma nie robi problemów w korzystaniu z urlopów wychowawczych, na opiekę, rodzinnych, okolicznościowych itd. Ważne jest też, czy firma zapewnia pracownikowi opiekę medyczną, karnety sportowe i posiłki w pracy. 50 proc. badanych chciałaby takiej organizacji pracy, by nie trzeba było zostawać po godzinach, elastycznych godzin pracy i możliwości pracy w domu. Co drugi mówi o wspieraniu możliwości opieki nad dzieckiem, np. prowadzeniu przez firmę żłobka czy urządzeniu tzw. pokoju laktacyjnego.

— Łatwiej wrócić do pracy, gdy wiadomo, że część zawodowych obowiązków można wykonać w domu. Mam dwoje dzieci, które urodziłam, będąc pracownikiem IBM. Nie przeszkodziło mi to w awansie — mówi menedżerka.

Jej zdaniem, akceptacja takiego modelu pracy w dużej mierze zależy od podejścia menedżerów, którzy w dzisiejszych czasach rozliczają pracowników ze stopnia wykonania powierzonych zadań, a nie czasu spędzonego w firmie. Taki model jest bardziej efektywny.

Urodzenie dzieci nie jest także przeszkodą w awansie w Skrivanku. Choć po urlopie macierzyńskim kobiety mogą wrócić do pracy tylko na część etatu.

— Kobiety po urodzeniu dzieci mają dużo entuzjazmu do pracy i są świetnie zorganizowane — twierdzi Anna Krupińska-Matyka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu