- Kiedy przyjrzeć się wzrostowi ceny złota o 67 proc., to nie jest to metal szlachetny, który powinien drożeć aż tak mocno – powiedział Dalio w czwartek w Davos w rozmowie Bloombergiem. – Było ono kupowane przede wszystkim przez banki centralne, ale także przez inne podmioty, w celu dywersyfikacji walut fiducjarnych, nie tylko dolarów – dodał.
O „sprzedawaniu Ameryki” stało się znów głośno na początku tego tygodnia, kiedy na rynkach doszło do pogorszenia nastrojów w związku z zagrożeniem grupie europejskich państw dodatkowymi cłami przez prezydenta Donalda Trumpa, który forsował w ten sposób plan odebrania Danii przez USA Grenlandii. We wtorek, który był pierwszym dniem handlu na amerykańskich rynkach w tym tygodniu, giełda nowojorska zanotowała największy spadek od ponad trzech miesięcy. Taniały wyraźnie również obligacje USA, choć przyczyną dużego wzrostu ich rentowności była też w znacznym stopniu przecena długu Japonii. Duński fundusz emerytalny AkademikerPension ogłosił, że planuje wycofać się z amerykańskich obligacji skarbowych do końca miesiąca. Oprócz sporu dotyczącego Grenlandii wskazał jako powód zbyt duże ryzyko kredytowe.
W szczytowym momencie napięcia w relacjach między Europą i USA pojawiły się spekulacje o możliwości skłonienia administracji Donalda Trumpa do ustępstw wyprzedażą amerykańskiego długu. Sergio Ermotti, prezes UBS Group ostrzegł wówczas, że jest to bardzo niebezpieczny pomysł. Ray Dalio odniósł się do tego w rozmowie z Bloombergiem zauważając, że wiele uwagi poświęca się wojnie handlowej, ale bardzo mało temu, co nazwał „wojną kapitałową”. Ostrzega przed nią już od prawie dekady. Podkreśla, że o ile wojny handlowe koncentrują się na wymianie towarów, to wojny kapitałowe celują przede wszystkim w przepływ pieniędzy, który finansuje handel. Dalio zwraca uwagę, że w przypadku zaostrzenia konfliktu geopolitycznego inwestorzy zagraniczni mogą zdecydować się na rezygnację z papierów wartościowych denominowanych w dolarach i ograniczyć kupowanie obligacji USA, a nawet je sprzedawać.
- W przypadku konfliktów, międzynarodowych konfliktów geopolitycznych, nawet sojusznicy nie chcą posiadać wzajemnych długów – powiedział miliarder. - Wolą oni przejść na twardą walutę. Jest to logiczne i zgodne z faktami, co powtarza się w historii świata – dodał.
