Dalkia zabiega o spółkę Ciechu

Anna Bytniewska
opublikowano: 2002-01-30 00:00

Dalkia Termika jest zainteresowana wykupieniem działalności energetycznej od sodowych spółek Ciechu. Zgodę na ewentualną transakcję mają wyrazić dziś dwa walne: Sody Mątwy i Janikosody. Spore wątpliwości zgłaszają związkowcy.

W połowie stycznia rady nadzorcze Janikowskich Zakładów Sodowych Janikosoda i Inowrocławskich Zakładów Chemicznych Soda Mątwy należących do Ciechu zadecydowały o wyodrębnieniu działalności energetycznej. Do 30 stycznia zostanie ona przekazana do spółki energetycznej, której kapitał zakładowy wyniesie 50 tys. zł i zostanie pokryty po połowie przez oba zakłady. Podmiot ma zostać zarejestrowany do 18 lutego.

To jednak nie koniec zmian. Dzisiejsze NWZA spółek sodowych mają zadecydować o zbyciu lub wniesieniu w formie aportu tej działalności. Nieoficjalnie wiadomo, że na taką decyzję czeka Dalkia Termika, należąca do francuskiego koncernu Vivendi. Może ona liczyć nawet na przejęcie do 75 proc. udziałów. Współpraca z Janikosodą i Sodą Mątwy stanowi jeden z elementów strategii Dalki w Polsce, która przewiduje kooperację z firmami branż chemicznej i papierniczej. Pierwszą na Polskim rynku firmą, z którą Dalkia nawiązała współpracę, był Ergis z Wąbrzeźna — producent wyrobów z tworzyw sztucznych.

Tymczasem związkowcy Janikosody i Sody Mątwy twierdzą, że wiele wskazuje na to, iż decyzja o sprzedaży energetyki francuskiej firmie już zapadła, a uchwały NWZA to formalność. Utrzymują, że spółka powinna być podmiotem 100-proc. zależnym od macierzystych zakładów.

— Sprzedaż energetyki inwestorowi uzależni nas od kolejnego partnera handlowego, a przecież energia stanowi 30 proc. kosztów działalności naszej firmy — mówi chcący zachować anonimowość przedstawiciel związkowców.

Być może obawy związkowców są przedwczesne. Roman Kruszyński, prezes obu sodowych firm, twierdzi, że nic nie jest jeszcze przesądzone, a decyzja co do przyszłości energetyki leży w rękach akcjonariuszy Janikosody i Sody Mątwy.

— NWZA podejmie warunkowe decyzje co do sposobu zbycia części energetycznych obu spółek. Dopiero wówczas rozpocznie się proces, zmierzający do wyboru najlepszego rozwiązania, które musi zaakceptować rada nadzorcza. Obecnie w grę wchodzą różne warianty współpracy z partnerem dla energetyki. O szczegółach nie mogę jeszcze mówić — podkreśla Roman Kruszyński.

De facto wszystko zależy od stanowiska Ciechu. Holding, którego czeka w połowie lutego gorące walne (mogące zmienić zarząd), posiada bowiem blisko 90 proc. akcji w kapitale sodowych producentów.