Na amerykańskich rynkach akcji kolejny dzień inicjatywę miała podaż. Jako powód spadków kursów nadal wskazywane jest rosnące przekonanie inwestorów o słabnięciu ożywienia gospodarczego, także w związku z rosnącą liczbą zakażeń wariantem delta koronawirusa. Potwierdziła to opublikowana w środę „beżowa księga” Fed jak i niedawne obniżki prognoz Goldman Sachs i Morgan Stanley dla gospodarki i rynku akcji. Negatywnie mogła wpłynąć w środę na rynek także wypowiedź szefa Fed w St. Louis sugerująca, że piątkowy, bardzo słaby raport z rynku pracy, nie zmieni planu rozpoczęcia w tym roku redukcji zakupów obligacji przez bank centralny. W podobnym duchu wypowiedział się również szef Fed w Nowym Jorku. Rentowności obligacji spadały, umacniał się dolar. Zdrożała ropa, a cena gazu ziemnego doszła najwyżej od 7 lat.

Na zamknięciu staniało ok. 52 proc. spółek z S&P500. Podaż przeważała w 6 z 11 głównych segmentach indeksu. Najmocniej taniały spółki materiałowe (-1,0 proc.) i energii (-1,3 proc.). Największy popyt było widać w segmentach dóbr codziennego użytku (0,8 proc.) i użyteczności publicznej (1,8 proc.).
Spośród 30 blue chipów wchodzących w skład średniej Dow Jones spadły kursy 16. Najmocniej taniały akcje koncernu chemicznego Dow Inc. (-1,9 proc.). Największy wzrost kursu notowała Coca-Cola (1,35 proc.).
Na Nasdaq taniało prawie 70 proc. spółek notowanych na tym rynku. Spadały kursy większości technologicznych gigantów, wyjątkami były minimalnie drożejące Microsoft i Amazon.com. W grupie FAANG najmocniej taniały akcje Apple (-1,0 proc.) i Facebooka (-1,2 proc.).