DAMI MOŻE WPAŚĆ W RĘCE ELEKTRIMU
Radomski operator telewizyjny musi do końca roku spłacić ponad 20 mln zł
DRUGIE PODEJŚCIE: Marian Wachowicz już na początku 1999 r. miał związać własną grupę kablówek z Elektrimem. Nic z tego nie wyszło.Tym razem, żeby wywinąć się z przymusowego aliansu, musi spłacić ponad 20 mln zł. fot. ARC
Tylko dwa tygodnie ma Marian Wachowicz, właściciel grupy telewizji kablowych Dami, na spłatę ponad 5 mln USD (ponad 20 mln zł) zobowiązań wobec Elektrimu, choć nigdy nic od giełdowego holdingu nie pożyczał. Kredytodawcą była jednak spółka Bresnan International Partners, która została niedawno przejęta przez Elektrim.
Coraz bardziej prawdopodobne jest, że Dami, dysponujące blisko 120 tys. klientów w całej Polsce, może już na początku 2000 r. dołączyć do kontrolowanej przez Elektrim i Vivendi rodziny operatorów telewizji kablowej. A stanie się tak, jeśli Marian Wachowicz nie zdoła zgromadzić do końca tego roku ponad 20 mln zł na spłatę długu i straci kontrolę nad operatorem. Zastawem pożyczki jest bowiem 51 proc. akcji jego spółki.
Co się odwlecze...
Już na początku 1999 roku strony prowadziły intensywne negocjacje w sprawie włączenia Dami do grupy operatorów Elektrimu. Wprawdzie w rozmowach z radomską spółką uczestniczyli wówczas przedstawiciele Bresnana, ale wiadomo już było, że jego majątek stanie się wkrótce własnością Elektrimu. Strony nie doszły jednak do porozumienia, a osoby dobrze poinformowane twierdzą, że powodem były zbyt wygórowane żądania finansowe sprzedającego.
Nie brakuje chętnych
Teraz jednak sytuacja się zmieniła i Marian Wachowicz ma bardzo organiczone pole manewru. Z nieoficjalnych informacji wynika, że nie zgromadził jeszcze 5 mln USD na spłatę długu.
— Zapewniam, że wywiążemy się w terminie ze zobowiązań wobec Elektrimu. Nie mogę jednak ujawnić żadnych szczegółów związanych z tym przedsięwzięciem — mówi Jerzy Grabski, dyrektor TK Dami.
Jednym z rozwiązań może być pozyskanie inwestora.
— Jest kilka firm poważnie zainteresowanych udzieleniem pomocy Dami. Podobno są gotowe w zamian za 51-proc. pakiet akcji Dami spłacić jej zobowiązania wobec Elektrimu oraz dołożyć blisko drugie tyle dla obecnego właściciela. Nie wiadomo jednak, jak wysoka premia wchodzi w grę — twierdzi szef jednej z większych telewizji kablowych w Polsce.
Wartość grupy Dami wyceniano do tej pory na około 30 mln USD. Teraz w wyniku problemów finansowych cena byłaby z pewnością niższa.
— Niewykluczone, że przejęciem tej spółki mogłoby być zainteresowane UPC. Dami potrzebuje jednak pieniędzy natychmiast, a UPC mogłoby zapłacić dopiero w przyszłym roku. Dlatego nie wykluczam, że już teraz ktoś kupi 51 proc. akcji w tej spółce, oczywiście za cenę odpowiednio wyższą od sumy zobowiązań wobec Elektrimu, a po upływie kilku miesięcy odsprzeda aktywa radomskiej spółki UPC — uważa nasz informator.
Po testach
Grupa Dami przez własne spółki zależne jest obecna w czternastu polskich miastach, gdzie zgromadziła dotychczas blisko 120 tys. abonentów.
— Koncentrujemy się teraz na przygotowaniu pakietu usług dodanych. Oprócz tradycyjnej telewizji kablowej ma się w nim znaleźć również m.in. tzw. szybki Internet oraz wideo na zamówienie — twierdzi Jerzy Grabski.
Jedna ze spółek zależnych Dami, Sat Kabel działająca w Wałbrzychu, już teraz prowadzi testy techniczne sieci internetowej.
Dami korzysta w Wałbrzychu z modemów wyprodukowanych przez 3 Com z oprogramowaniem Microsoftu. Miesięczny, zryczałtowany abonament wynosi 100 zł. Podobne rozwiązania Dami chce wprowadzić w 12 miastach. Wcześniej jednak musi otrzymać koncesje resortu łączności.
— Stosowne wnioski złożyliśmy w 1997 roku. Czekamy na decyzję — tłumaczy Jerzy Grabski.
Tuż po otrzymaniu koncesji Dami ma sfinalizować negocjacje z kandydatem na inwestora strategicznego. Już teraz rozmowy są bardzo zaawansowane. Nie wiadomo jednak dokładnie, czy partnerem Grupy Dami zostanie ktoś z sektora finansowego czy też firma z branży.
— W rozwój tzw. usług dodanych w naszej sieci zamierzamy zainwestować minimum 20 mln USD, choć długoterminowo ta kwota będzie pewnie znacznie wyższa. Dlatego zdecydowaliśmy się na mariaż z inwestorem strategicznym — mówi Jerzy Grabski.
Niewykluczone zatem, że właśnie obecny kandydat na inwestora pomoże Dami spłacić zobowiązania wobec Elektrimu.