Dane klienta ściśle tajne

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2015-12-08 22:00

Dlaczego firmy nagle zaczęły się interesowań ochroną danych osobowych?

ROZMOWA Z ANNĄ BUCZYŃSKĄ, DYREKTOR OPERACYJNĄ DATA PROTECTION ADVISORY GROUP

„PB”: Ochrona danych osobowych — dlaczego nagle firmy zaczęły interesować się uporządkowaniem tej dziedziny?

AB: Spójrzmy prawdzie w oczy: w wielu firmach ciągle jeszcze jest dużo do zrobienia w tej sferze. Jednak właściciele i szefowie przedsiębiorstw coraz lepiej zdają sobie sprawę, że są zobowiązani do przestrzegania ustawy o ochronie danych osobowych (ODO). Widzimy to chociażby po liczbie otrzymywanych zapytań dotyczących szkoleń, wdrożenia procedur czy powołania Administratora Bezpieczeństwa Informacji (ABI). Interesują się tym także instytucje z sektora MSP, nie wyłączając start-upów. Co takiego się wydarzyło? Rośnie świadomość klientów dotycząca ich praw. Firmy wypłacają konsumentom odszkodowania.

Kontrahenci we wzajemnych relacjach zaczęli dostrzegać wartość, jaką jest bezpieczeństwo w tej dziedzinie. Nie bez znaczenia są również nadchodzące zmiany w prawie, przewidujące do 100 mln EUR kary.

Wykonanie wymogów wspomnianej ustawy jest obligatoryjne. Co, poza lękiem przed karami finansowymi, skłania firmy do jej przestrzegania?

Nie sposób zapomnieć o korzyściach biznesowych. Ochrona danych osobowych zapewnia bezpieczeństwo i trwałość współpracy z kontrahentami, którzy coraz częściej wymagają oświadczeń o spełnieniu przepisów ODO. Chodzi także o obronę przed konkurencją, która może dopuszczać się nieuczciwych zachowań. Prawidłowo gromadzonai zarządzana baza danych osobowych podnosi wartość firmy. Wiedzą o tym także właściciele start-upów.

Podobno młode biznesy dbają o to nawet lepiej niż firmy, które działają od lat.

Rzeczywiście, w wielu przypadkach tak właśnie jest. Młodzi często myślą o tym, ile ich biznes będzie wart z bazą danych, a ile bez niej, gdy się okaże, że klienci nie wyrazili zgody np. na marketing lub udostępnienie danych podmiotom trzecim. Firmy z doświadczeniem powinny brać z nich przykład. Niektóre dopiero od nas się dowiadują, że obowiązuje je ODO. Albo wpadają w panikę, kiedy klient domaga się informacji, skąd firma ma jego dane — i prosi o ich usunięcie z bazy. Wychodzi na jaw, że w przedsiębiorstwach tych nie było odpowiednich szkoleń i procedur. Że nie działają prewencyjnie, ale reagują dopiero w chwili zagrożenia, co niestety ma negatywne konsekwencje.

Czy można liczyć na to, że takich potknięć będzie coraz mniej?

Ustawodawca zdaje sobie sprawę z zaniedbań w firmach i będzie konsekwentnie wymagał od nich wprowadzenia zmian. Dla przedsiębiorstw przygotowano narzędzia, które mają uprościć proces ochrony danych osobowych. Ale też zostaną wprowadzone wysokie kary za ich nieprzestrzeganie. Dalsze zmiany w prawie nastąpią prawdopodobnie w I kw. przyszłego roku.