Dane makro mogą popsuć Święta na Wall Street

WST
opublikowano: 2008-12-24 13:36

Wigilia, mimo swojego refleksyjnego charakteru, może nie być spokojna na amerykańskich giełdach. Inwestorów czeka bowiem ostatnia już w bieżącym roku paczka danych makroekonomicznych. Niestety, wiele wskazuje na to, że będzie to wybuchowa, w negatywnym znaczeniu przesyłka.

Już przed sesją, która nota bene, będzie skrócona o 3 godziny, handel na Wall Street zakończy się o 19-tej polskiego czasu, trafią dane o liczbie wniosków o kredyt hipoteczny, o liczbie tzw. nowych bezrobotnych, o przychodach i wydatkach Amerykanów a także informacja o dynamice zamówień na dobra trwałego użytku i miara inflacji bazowej. W godzinę po pierwszym dzwonku, poznamy z kolei zmianę zapasów ropy i paliw w Stanach Zjednoczonych.

Na około dwie godziny przed uruchomieniem notowań wycena futures na indeksy amerykańskich giełd zmienia się w wąskim zakresie. Kontrakty na DJ rosły o 0,05 proc., na Nasdaq spadały o 0,02 proc., zaś na S&P zniżkowały o 0,1 proc.

Gracze będą oprócz danych makro zwracać uwagę na doniesienia ze spółek. W przedsesyjnym handlu spadają kwotowania Micron, producenta mikroprocesorów. Spółka nie sprostała oczekiwaniom analityków odnośnie zysków, zmuszona będąc do obniżenia cen i odpisów związanych z przewartościowaniem swoich zapasów.

Zainteresowaniem mogą z kolei cieszyć się papiery Owens-Illinois, które po sesji 31 grudnia zastąpią w indeksie S&P500 walory banku Wachovia.