Dane makro popsuły nastroje

Marek Druś
26-04-2006, 00:00

Na giełdach w USA przeważała we wtorek podaż. Przyczyniła się do tego wiadomość o osiągnięciu przez kwietniowy wskaźnik zaufania konsumentów największej od czterech lat wartości. Pozbywaniu się akcji sprzyjała też wyższa niż oczekiwano liczba domów sprzedanych na rynku wtórnym w marcu.

Wywołało to obawy o wzrost inflacji, a co za tym idzie, o kontynuację polityki podwyżek stóp procentowych w USA. Wzrosły rentowności obligacji skarbowych, które w przypadku papierów 10-letnich sięgnęły 5,07 proc.

Wyniki kwartalne przedstawiło kilkadziesiąt spółek notowanych w ramach S&P500. Wśród nich AT&T, znany dawniej jako SBC Communications. Akcje największego amerykańskiego telekomu zdrożały dzięki 37-proc. wzrostowi zysku. W przeciwnym kierunku poszedł kurs DuPont. Choć koncern chemiczny podwyższył prognozę wyników rocznych, ważniejszy dla inwestorów okazał się 15-proc. spadek jego zysku w I kwartale, spowodowany wysokimi kosztami surowców i niekorzystnymi różnicami kursowymi. Dzięki mniejszej niż zapowiadali analitycy kwartalnej stracie dwucyfrowy wzrost kursu zanotowała tania linia lotnicza JetBlue. Staniały akcje Amazon. com, który po miał przedstawić wyniki kwartalne po zakończeniu sesji.

W Europie panowały mieszane nastroje. Dane makro z Niemiec wywołały wzrost rentowności bundów. Najmocniej drożały akcje spółek motoryzacyjnych, m.in. Renault, który osiągnął wyższą niż oczekiwano sprzedaż. Spadły notowania BP. Największy europejski koncern naftowy zaskoczył rynek niższym zyskiem. Powodem jest zmniejszenie wydobycia w Zatoce Meksykańskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Dane makro popsuły nastroje