Wsparły ją zarówno dobre dane z amerykańskiej gospodarki, jak i obniżka stóp procentowych w eurolandzie.

Do pięcioletniego minimum nieoczekiwanie spadła liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych w USA. Do tego wzrosła wydajność pracy, choć mniej niż oczekiwano, ale przy równoczesnym niższym od prognoz wzroście jednostkowych kosztów pracy.
Inwestorzy cieszą się również z niższego niż szacowano deficytu w handlu zagranicznym i spadku o 6,0 proc. zapowiadanej liczby zwolnień pracowników.
Nic więc dziwnego, że na Wall Street dominuje w czwartek zielony kolor indeksów, które podnoszą się po najdotkliwszej od dwóch tygodni przecenie. Niestety, nie można, mimo udanego otwarcia przesądzać, że i finisz dzisiejszej sesji będzie miał optymistyczny wydźwięk.