Dane makro z USA zaszkodziły indeksom w Europie

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2003-05-14 21:00

W połowie środowych sesji wydawało się, że europejskie indeksy powrócą na ścieżkę wzrostu. Sytuację zmienił jednak nieoczekiwany spadek sprzedaży detalicznej w USA. Na zamknięciu sesji indeksy w Paryżu i Londynie były już pod kreską, ale działający najdłużej Frankfurt, podobnie jak mniejsze giełdy kontynentu, zdołał obronić nieznaczną zwyżkę wskaźnika DAX. Eksporterów cieszy osłabienie euro.

Silne były linie lotnicze. Air France zaskoczyły wynikami rocznymi, które były lepsze od prognoz. Przewoźnik chce w tym roku odzyskać zysk na podstawowej działalności. Linie podrożały o 12 proc. Wyniki Air France były tak dobre, że skłoniły do zakupów akcji Lufthansy. Stało się tak mimo, że strata operacyjna niemieckich linii w I kwartale wyniosła 415 mln EUR. W całym roku Lufthansa też prognozuje straty.

O blisko 10 proc. podrożały akcje Mobilcom. Niemiecki operator komórkowy odzyskał rentowność. Wzrosła też wycena Deutsche Telekom, który kwartalne wyniki poda w czwartek.

Wysokie ceny ropy na początku roku sprawiły, że Repsol-YPF, największa spółka naftowa Hiszpanii, podwoiła zysk kwartalny.

W Londynie tracił SABMiller, południowoafrykańki browar. Właściciel Kompanii Piwowarskiej chce kupić włoski browar Peroni. Cena (246 mln EUR) inwestorom wydaje się zbyt wysoka. Spadał też kurs Unilevera. Analitycy nie wierzą w zapewnienia producenta dóbr szybkozbywalnych, że spadek cen zostanie w tym roku zrekompensowany wyższym wolumenem sprzedaży.

ONO