Zachęceni bardzo dobrymi informacjami jakie napłynęły zza Pacyfiku, azjatyccy inwestorzy ruszyli śladem rosnących amerykańskich giełd.
W przeciwieństwie jednak do swoich konkurentów w USA, wschodni gracze zwrócili uwagę na dane makro, wobec których Ameryka przeszła prawie beznamiętnie. Azjatyckich spekulantów ucieszył majowy wzrost zaufania konsumentów i wzrost liczby sprzedanych domów na rynku wtórnym w Stanach Zjednoczonych. Równie obiecujące okazały się dane z własnego podwórka. Japoński import wzrósł w kwietniu o 1,1 proc. w stosunku do marca i osiągając poziom 34,9 mld USD ustanowił nowy rekord. Zwiększone zapotrzebowanie zgłaszane przez konsumentów i producentów z kraju „Kwitnącej Wiśni” wskazuje, że druga pod względem potencjału gospodarka świata powoli odżywa.
Motywująco na graczy podziałały też doniesienia z rynku ropy, gdzie wreszcie doszło do obniżki rekordowych cen tego surowca. Spadły one na nowojorskiej giełdzie towarowej (NYMEX) w oczekiwaniu na dzisiejszą publikacją danych o zapasach paliwowych w USA. Rynek ma nadzieję, że w ubiegłym tygodniu
wzrosły zapasy ropy nieprzetworzonej i benzyny.
Już na otwarciu notowań tokijski parkiet odnotował 1,21-proc. wzrost. Wzrosty na japońskim rynku stymulowane były zwyżką notowań takich potentatów jak Toyota Motors czy Canon. W tym pierwszym przypadku aprecjacja kursu była odpowiedzią na ponad 2,2-proc. wzrost notowań walorów General Motors na NYSE. Toyota, która realizuje około 80 proc. zysków operacyjnych w Ameryce Północnej, powinna – zdaniem analityków – po okresie rekordów na rynku paliw, które wystraszyły potencjalnych nabywców nowych aut, ponownie odnotować znaczący wzrost sprzedaż. Sugerują to utrzymujące się symptomy ożywienia w amerykańskiej gospodarce. Wycena akcji koncernu na tokijskiej giełdzie wzrosła o ponad 1 proc.
Ponad 1,8 proc. do swojej wyceny dodały walory Canona, chociaż w trakcie sesji rosły nawet o 2,5 proc. Jeden z liderów na rynku sprzętu fotograficznego realizuje 70 proc. sprzedaży poza Japonią. Wzrost notowań był w głównej mierze zasługą ujawnienia planów zredukowania liczby dostawców o połowę z blisko 3 tys. obecnie. Realizacja tego projektu przewidziana jest na okres dwóch najbliższych lat i powinna zaowocować znaczącą redukcją kosztów stałych.
Cieszyć się mogli też udziałowcy Kyocery i Fujitsu. Na cenzurowanym znalazły się natomiast walory instytucji finansowych, które tak udanie rozpoczęły tydzień podczas poniedziałkowych sesji. Tym razem dostało się w szczególności papierom UFJ Holdings. To odpowiedź na informację o stracie, jaka stała się udziałem emitenta w ostatnim kwartale.
Z kolei na Tajwanie stawce rosnących spółek przewodził Tajwan Semiconductor. Największy na świecie dostawca komponentów do produkcji chipów liczy na zyskowną drugą połowę roku, a mający podobne nadzieje gracze podbili wycenę papierów spółki i 2,8 proc. Także w Singapurze wśród najbardziej zyskownych inwestycji środy znaleźć można było papiery spółek technologicznych z Venture Corp na czele. Największy lokalny producent elektroniki dla tak znanych tuzów rynku jak chociażby Hewlett-Packard wzmocnił swoje notowania o niemal 2 proc.
Indeks Nikkei zyskał ostatecznie 1,73 proc. i wyniósł 1 152,09 pkt a TOPIX wzrósł o 1,04 proc. do 1 127,24 pkt. Główny wskaźnik giełdy w Hongkongu zyskał 0,25 proc. O rozczarowaniu można natomiast mówić w odniesieniu do koreańskiego parkietu, który reprezentowany przez indeks Kospi stracił 1,95 proc.
WST, Bloomberg