Dane o bilansie płatniczym mogą pomóc złotemu

Mariusz Potaczała
24-11-2003, 00:00

Miniony tydzień na krajowym rynku walutowym charakteryzował się dużą zmiennością kursu złotego. W pierwszej połowie tygodnia za jednego dolara płacono 3,85 zł wobec 3,92 zł na sesji piątkowej. Kurs euro poruszał się w przedziale 4,57-4,67 zł.

Początek tygodnia przyniósł zdecydowany wzrost kursu polskiej waluty. Kurs EUR/PLN wahał się na poziomie 4,57. Niestety, informacje o nowych zamach terrorystycznych w Turcji oraz małe zainteresowanie polskimi papierami dłużnymi doprowadziły do spadku wartości złotego.

Czwartkowe dane o produkcji przemysłowej w październiku były jedynie chwilowym wsparciem dla krajowej waluty. Według GUS, produkcja w ujęciu rocznym wzrosła o 12,1 proc., a m/m 5,5 proc. Oczekiwano wzrostu produkcji w ujęciu rocznym o około 8,5 proc. Dane o produkcji przemysłowej potwierdzają ożywienie w polskiej gospodarce. Wierzą w to przedstawiciele Międzynarodowego Funduszu Walutowego, którzy w czwartek przedstawili raport dotyczący sytuacji polskiej gospodarki.

W najbliższych dniach Narodowy Bank Polski opublikuje dane o wyniku na rachunku obrotów bieżących. We wrześniu niespodziewanie zanotowano nadwyżkę, co zostało odebrane pozytywnie przez rynek finansowy. Kolejne dane NBP też mogą być korzystne dla złotego.

Ostatnie dni na międzynarodowym rynku walutowym przyniosły bardzo znaczące zmiany. Negatywne nastawienie inwestorów do dolara utrzymuje się, co doskonale widać na notowaniach EUR/USD. W ostatnich dniach osiągnęły one kolejne rekordowo wysokie poziomy — 1,1975.

Dolar nadal traci na wartości. Inwestorzy nie zwracają uwagi na fundamentalne różnice, jakie występują w tempie rozwoju gospodarczego krajów strefy euro i Stanów Zjednoczonych. Na ich decyzje główny wpływ mają obawy związane z kolejnymi atakami terrorystycznymi. Rynkowi nie podoba się też wysoki deficytu USA w handlu zagranicznym i zapowiedzi wprowadzenia ceł na wyroby tekstylne importowane z Chin.

Można się spodziewać, że w najbliższym czasie europejscy politycy będą próbować osłabiać swoją walutę, by w ten sposób pomóc eksporterom. Trudno im będzie jednak wywrzeć większy wpływ na rynek. Wypowiedzi tego typu mogą spowodować okresowe osłabienie euro, jednak na dłuższą metę nie powinny mieć większego znaczenia dla rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Potaczała

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Dane o bilansie płatniczym mogą pomóc złotemu