W efekcie pogorszenia nastrojów wśród handlujących akcjami indeksy na finiszu notowały mocną przecenę, choć de facto, dopiero druga połowa sesyjnego dnia stała pod znakiem wyraźnej przewagi niedźwiedzi. Na zamknięciu indeks największych blue chipów Dow Jones IA zniżkował o 0,49 proc. Szerszy wskaźnik S&P500 tracił 0,62 proc. O tyle samo „schudł” technologiczny Nasdaq Composite. Warto podkreślić, że finałowe straty były dużo mniejsze (prawie o połowę) niż w szczycie przeceny.
Dane o inflacji we wrześniu może nie były specjalnie złe, ale i niezbyt dobre. Odczyty dotyczące CPI ogólnej były wyższe niż zakładano (0,4 proc. w ujęciu miesięcznym i 3,7 proc. rok do roku wobec prognozowanych 0,3 i 3,6 proc.), zaś w kontekście bazowej pokryły się z oczekiwaniami ekonomistów. Obudziło to obawy, że Fed może jednak wykorzystać je jako uzasadnienie dla kolejnej podwyżki stóp procentowych, które część inwestorów i ekonomistów uznało za przeszłość.
Z miejsca ten niepokój przełożył się na umocnienie dolara i wzrost rentowności obligacji skarbowych. A to elementy, które nie są po drodze giełdowym graczom.
Drugim czynnikiem podbijającym prawdopodobieństwo utrzymania agresywnego nastawienia Fed były dane z rynku pracy o zmianie liczby tzw. nowych bezrobotnych. Ta wzrosła symbolicznie do 209 tys., mniej niż oczekiwano, czwarty tydzień z rzędu pozostają poniżej progu 210 tys. To kolejne potwierdzenie nadspodziewanej odporności rynku pracy na działania władz monetarnych. A póki nie dojdzie do wyraźnego jego osłabienia, cięgla aktualne pozostanie zagrożenie ze strony presji płacowej mogącej w dalszym ciągu napędzać inflację. I właśnie na ten fakt Fed za każdym razem zwraca uwagę tłumacząc zachowanie jastrzębiego tonu w swojej polityce.
Rentowności obligacji skarbowych wyraźnie poszły w górę. W przypadku benchmarkowych 10-letnich papierów podskoczyła o ponad 11 punktów bazowych do 4,71 proc. W przypadku popularnych 2-latek, które najmocniej skorelowane są z poziomem stóp procentowych zysk rósł nawet o 8 pb osiągając w szczycie poziom 5,084 proc.
Według CME FedWatch Tool inwestorzy zajmujący się kontraktami futures na fundusze Fed zwiększyli szanse na podwyżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w grudniu do 31,4 proc., w porównaniu z 26,3 proc. w środę. Takie posunięcie podniosłoby docelową stopę funduszy federalnych do poziomu pomiędzy 5,5 a 5,75 proc. W przypadku listopadowego posiedzenia traderzy szacują prawdopodobieństwo zacieśnienia jedynie na 11,8 proc.
Nerwowość wśród handlujących podgrzewana też była wyczekiwaniem na rozpoczęcie sezonu raportów kwartalnych w sektorze bankowym. Na piątek zaplanowana jest prezentacja rezultatów takich gigantów finansowych jak Citigroup, JPMorgan, Wells Fargo i funduszu BlackRock.
Akcje przewoźnika lotniczego Delta spadły o ponad 2 proc., co było następstwem obniżenia prognozy zysków ze względu na rosnące ceny paliwa.

