Dane o nastrojach wywołały spadki na Wall Street

opublikowano: 2004-02-13 17:36

Amerykańskie giełdy zaczęły spadać po wiadomości o niższym niż oczekiwano lutowym wskaźniku nastrojów konsumentów. Wcześniej, krótko po otwarciu piątkowych notowań rosły w związku z dobrymi wynikami kwartalnymi i optymistycznymi prognozami przedstawionymi przez Della.

Wstępne odczytanie wskaźnika nastrojów konsumentów, opracowywanego przez Uniwersytet w Michigan, pokazało, że jest on wyraźnie niższy niż oczekiwali ekonomiści. Wyniósł 93,1 pkt., a prognozowano, że spadnie tylko do 103 pkt. W styczniu sięgnął 103,8 pkt., czyli najwyższego poziomu od listopada 2000 roku.

Gorsze od oczekiwanych okazały się także dane o wymianie handlowej USA. Grudniowy deficyt był wyraźnie wyższy od listopadowego. Ceny importu wzrosły trzykrotnie mocniej niż oczekiwali ekonomiści. Tak duży skok notowano po raz ostatni w lutym ubiegłego roku.

Negatywny wpływ na nastroje panujące na giełdach ma obniżenie przez Banc of America prognozy kwartalnych przychodów i zysku na akcję Intela. Papiery największego na świecie producenta mikroprocesorów są obok papierów Disneya najmocniej przecenionym komponentem indeksy Dow Jones.

Kurs Disney’a spada o ponad 2,5 proc. Cześć inwestorów zdecydowała się skonsumować zysk po mocnym wzroście kursu papierów spółki w ciągu kilku ostatnich dni. Spowodowała go wiadomość o ofercie przejęcia drugiego amerykańskiego koncernu medialnego przez Comcast, największego miejscowego operatora telewizji kablowej.

Najmocniej drożejącym składnikiem średniej Dow Jones jest Hewlett-Packard. Popyt na jego akcje to skutek optymistycznych prognoz jego największego rywala na rynku PC-tów, Della. Przy okazji przedstawienia wyników kwartalnych spółka poinformowała, że oczekuje wyraźnego wzrostu popytu na komputery w 2004 roku. Dowodem na to mają być zgodne z oczekiwaniami wyniki pierwszego kwartału, których oczekuje.

Po stronie spadków znalazła się Nvidia. Producent chipów graficznych rozczarował gorszymi od oczekiwanych wynikami kwartalnymi.