Dane przestały rozpieszczać inwestorów

MWIE
opublikowano: 2011-02-15 17:39

Wtorek na rynkach akcji przebiegał pod znakiem wahań w pobliżu niedawnych maksimów.

Kolejne dane wskazujące na wzrost inflacji w Chinach nasiliły obawy przed dalszym zacieśnieniem polityki pieniężnej tamtejszego banku centralnego. Choć niższy od prognoz był styczniowy wskaźnik cen konsumentów, to jednak inflacja producentów zaskoczyła na niekorzyść. Wśród głównych poszkodowanych był, oprócz deweloperów, sektor bankowy. Papiery China Construction Bank Corp. potaniały o blisko 2 proc., a akcje China Minsheng Banking Corp. zniżkowały o prawie 1 proc.

Na nastrojach w Europie ciążył słaby wstępny odczyt PKB strefy euro za ostatni kwartał, a oczekiwaniom analityków nie sprostały m.in. Niemcy i Francja. Również wskaźnik Instytutu ZEW ukształtował się poniżej prognoz, rosnąc w lutym jedynie nieznacznie w porównaniu do poziomów ze stycznia.

Z 32 – miesięcznych maksimów osunęły się główne indeksy giełdy nowojorskiej. Inwestorów zawiodły dane o sprzedaży detalicznej w USA. Rosła ona w styczniu zaledwie o 0,3 proc. m/m, prawie dwa razy wolniej od prognoz. Z kolei mierzący koniunkturę w uprzemysłowionym rejonie Nowego Jorku indeks NY Empire State wypadł jedynie nieznacznie powyżej oczekiwań analityków.

O 4 proc. w pierwszej części handlu rósł kurs U.S. Steel Corp. Kupno akcji największego w USA producenta stali zalecił Goldman Sachs. Nie gorzej powodziło się Marriott International (+2,5 proc.). Spółka przeprowadzi spin-off, rozdzielając zarządzanie hotelami od działalności deweloperskiej.