Dane z gospodarki przytłaczają inwestorów

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2010-07-01 14:06

Ceny kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy oscylują w przedsesyjnym handlu wokół poziomów z wczorajszego zamknięcia. Inwestorzy wstrzymują oddech przed sporą porcją danych makro, które powinny pokazać skalę spowolnienia w największej gospodarce świata.

Po godzinie 13.30 kontrakty na S&P 500 oraz NASDAQ kwotowano 0,2 proc poniżej wczorajszego zamknięcia. Nieco lepiej sprawował się Dow Jones, zniżkując jedynie symbolicznie.

Na odbicie w Azji i w Europie nie pozwoliły dzisiaj informacje o słabej kondycji chińskiego przemysłu. PMI dla Państwa Środka spadł w czerwcu do 52,1 pkt z zanotowanych w maju 53,9 pkt. Zaczynamy niedoważać akcje – informował Trevor Greetham  z londyńskiego oddziału Fidelity International. Zarządzający kierował się strategią przeważania akcji od wiosny 2009.

Obrazujący koniunkturę w przemyśle indeks ISM powinien obniżyć się w czerwcu o 0,7 pkt. Majowe wydatki na inwestycje budowlane mogą spaść o 0,8 proc. Z kolei liczba podpisanych w maju umów kupna domów powinna zanurkować aż o 12 proc. Nieco lepiej może wypaść jedynie cotygodniowy odczyt liczby wniosków o zasiłki. Analitycy spodziewają się, że w zeszłym tygodniu w gospodarce przybyło 455 tys. nowych bezrobotnych.

„Wskaźniki wyprzedzające zanotowały swoje szczyty, co sugeruje brak możliwości dalszej poprawy koniunktury. Do ponownego ożywienia w gospodarce doprowadzić mogą jedynie banki centralne, drukując więcej pieniędzy” – sądzi Greetham.

Na tle słabego rynku pozytywnie prezentowało się Google. Mogąca się w tym roku „pochwalić” 30 proc. spadkiem wartości akcji spółka ogłosiła skup własnych akcji.