Dane z rynku pracy popsuły humory

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2015-10-02 17:53

Główne indeksy zza oceanu spadają, po tym jak przyrost liczby etatów w amerykańskiej gospodarce wypadł gorzej od oczekiwań.

Ostatnia sesja nieudanego tygodnia na giełdzie nowojorskiej przebiega pod dyktando sprzedających. Po ponad dwóch godzinach handlu S&P500 oraz Dow Jones spadają po 0,7 proc., a Nasdaq utrzymuje się na 0,5-procentowym minusie. Na nastrojach inwestorów zaważył słaby rządowy raport z amerykańskiego rynku pracy. W sektorze pozarolniczym utworzono 142 tys. nowych etatów (dane zannualizowane), podczas gdy oczekiwania sięgały 200 tys. etatów. Do zatrudniania przedsiębiorców zza oceanu nie zachęcają słabość gospodarki światowej oraz hamująca eksport siła amerykańskiego dolara.

- W danych z ostatnich dni widać było słabość sektora przemysłowego, a teraz negatywne tendencje potwierdzają dane z rynku pracy. Myślę, że inwestorzy mogą zrewidować swoje oceny kondycji gospodarki – komentował w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Joseph Betlej, dyrektor w towarzystwie Advantus Capital Management.

Po ogłoszeniu danych z USA wyhamowało odbicie w Europie. Frankfurcki DAX zyskał 0,4 proc., paryski CAC40 wzrósł o 0,7 proc., a warszawski WIG zakończył sesję 0,6 proc. pod kreską. Niewielkim pocieszeniem dla globalnych inwestorów było to, że słabe dane z USA zwiększają prawdopodobieństwo utrzymania rekordowo niskich stóp procentowych Fedu. Prawdopodobieństwo ich podwyżki jeszcze w tym roku wynosi już tylko 32 proc., wynika z notowań na rynku instrumentów pochodnych.

Bloomberg