Po niespełna dwóch dniach płytkiej korekty indeksy warszawskiej giełdy drugi raz w tym tygodniu poprawiły rekordy wszech czasów. Jeszcze do godziny 15 w środę ceny większości akcji traciły na wartości, jednak ostatnia godzina notowań należała już bezapelacyjnie do kupujących. W efekcie podstawowe wskaźniki finiszowały na najwyższych poziomach sesji, poprawiając tym samym poniedziałkowe szczyty hossy.
Powrót dobrej koniunktury późnym popołudniem dotyczy nie tylko warszawskiej giełdy. Analogiczne zachowanie indeksów zaobserwować można było także w Budapeszcie, Frankfurcie czy Paryżu. Inwestorzy w okresie giełdowej hossy wykorzystują każdą nadarzającą się okazję do podciągnięcia kursów w górę. Tym razem za pretekst posłużyły znacznie lepsze od oczekiwań dane dotyczące zamówień na dobra trwałego użytku w USA.
Prognozowano wzrost o 1,6 proc., tymczasem w rzeczywistości wyniósł on aż 6,1 proc. Co prawda dla polskich inwestorów nie ma to większego znaczenia, ale wystarczyło że giełdy na Wall Street zaczęły dzień na plusach. Dodatkowo pomogło popołudniowe umocnienie złotego względem euro i dolara. To wystarczyło by pięć z trzynastu indeksów GPW zakończyło sesję na najwyższych poziomach w historii. WIG20 finiszował na poziomie 3262,83 pkt, czyli 1,31 proc. wyżej niż dzień wcześniej. Rekordy poprawiły także WIG, WIG-PL, WIRR oraz WIG-Banki. Optymizmem napawa wzrost aktywności inwestorów. Łączna wartość obrotów akcjami i PDA sięgnęła 1,803 mld zł. To piąty wynik w tym roku i ósmy w historii GPW!
Na rynku terminowym w coraz szybszym tempie powiększa się grono optymistów tudzież maleje pesymistów. W końcówce sesji widać było spadek liczby otwartych pozycji z jednoczesnym przyspieszeniem tempa wzrostu wartości czerwcowej serii futures na WIG20. To oznacza zamykanie krótkich pozycji przez graczy obstawiających spadek wartości instrumentu bazowego. Ostatecznie najpopularniejsza obecnie seria kontraktów zakończyła dzień na poziomie 3265 pkt po 2,06-proc. wzroście. Tym samym zakończyła się seria kilku tygodni ujemnej bazy. Jeszcze we wtorek wynosiła -22 pkt, w środę jednak zmieniła znak na plus 2 pkt.
Szybki przyrost optymistów na rynku futures powinien wzbudzić czujność posiadaczy akcji. Stąd już tylko krok do rozgrzania rynku do białości, co jak wiadomo nie służy dobrze długotrwałości trendu wzrostowego. Obecna fala hossy trwa już od półtora miesiąca i nie przerwała jej korekta dłuższa niż trwająca dwa dni. Przydałby się znacznie dłuższy odpoczynek, obawiam się jednak że byki mogą nabrać przekonania że są tak mocni iż nic im nie jest w stanie zagrozić. Byłby to początek ich końca.
Środowe rekordy byłyby okazalsze gdyby nie ciągnąca rynek w dół Telekomunikacja Polska. Przed sesją spółka opublikowała raport za I kwartał. Zysk netto okazał się mniejszy od prognoz analityków, co skłaniło akcjonariuszy do sprzedaży walorów telekomu. Grupa TP zarobiła na czysto 450 mln zł. To więcej niż przed rokiem (412 mln zł), lecz oczekiwania wobec spółki były dużo wyższe. Prognozy mówiły o zysku około 579 mln zł. Wynik obniżył spadek zysku Centertela, operatora sieci Orange. Akcje TP potaniały o 2,55 proc., do 22,9 zł. Obroty przekroczyły 270 mln zł
Rekordy poprawiły natomiast Bioton, KGHM, Pekao SA, BRE Bank i BZ WBK. Ten ostatni uczynił to w najbardziej spektakularny sposób, bo drożejąc aż o 6,5 proc. Po jednym dniu oddechu, w środę inwestorzy wznowili zakupy akcji wielkopolskiego banku. W efekcie kurs ustanowił nowy rekord wszech czasów 189,5 zł. W kwietniu notowania BZ WBK skoczyły aż o 28 proc. Zwyżkę uzasadniają świetne wyniki w I kwartale oraz bliska perspektywa wypłaty wysokiej dywidendy. Z zysku netto za 2005 r. wysokości 446 mln zł, bank prawie 438 mln zł przeznaczy na wypłaty dla akcjonariuszy. Daje to 6 zł na walor, wypłata już 11 maja.
Do czerwoności rozgrzany jest Bioton, inwestorów zaczyna opanowywać euforia. Akcje biotechnologicznej spółki podrożały piąty kolejny raz. W tym czasie wartość akcji skoczyła już o 20 proc.! Kolejny rekord ustanowił KGHM, za akcję płaci się już nawet 116,5 zł. Obroty wyniosły 185 mln zł, co jest drugim na rynku wynikiem.
W górę poszły też notowania PGNiG, w którym skończyło się wreszcie bezkrólewie. Bogusław Marzec, dotychczasowy wiceprezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa wygrał konkurs na stanowisko szefa przedsiębiorstwa. O 2,3 proc., lecz przy małych obrotach, podrożały walory GTC. Deweloper objął w nowo utworzonej spółce GTC Real Estate Investments Ukraine udziały stanowiące 95 proc. kapitału zakładowego.
Najwyższym na rynku wzrostem notowań o prawie 27 proc. może się pochwalić Próchnik. W euforię inwestorów wprawiło zielone światło dla emisji akcji zapalone przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd. Po pięciu miesiącach starań KPWiG zatwierdziła w końcu prospekt emisyjny odzieżowej spółki. Ze sprzedaży 45 mln akcji serii E po 0,5 zł, firma chce pozyskać ponad 22 mln zł, które przeznaczy na rozwój sieci sprzedaży. Notowania Próchnika po imponującym wzroście wróciły do poziomu z połowy stycznia. Od dołka 0,93 zł ustanowionego 1 marca, kurs odbił już o 77,5 proc. W środę obroty sięgnęły 45 mln zł, co jest 9. wynikiem sesji.
Entuzjazmem zareagowali inwestorzy FAM-u po informacji o planowanej emisji 6,7 mln akcji nowej emisji z prawem poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy. Kurs spółki skoczył o 15,2 proc. Obecnie kapitał akcyjny spółki składa się z 3,56 mln papierów. Akcjonariusze będą głosować w tej sprawie na WZA zwołanym na 18 maja. FAM prowadzi rozmowy z kilkoma podmiotami w sprawie przejęć. Zarząd firmy jest zainteresowany m.in. zakupem akcji Metalplastu-Złotów – producenta wyrobów metalowych, w tym zawiasów i okuć okiennych. Za akcję FAM-u na zamknięciu płacono 23,5 zł, najwięcej w historii jej notowań.
Akcje IDM, jedynego domu maklerskiego notowanego na warszawskiej giełdzie, po prawie 9-proc. zwyżce ustanowiły rekord 44 zł po trzecim kolejnym dniu zwyżki. Akcjonariusze liczą na dobre wyniki brokera w I kwartale. Z poprzednich raportów okresowych IDM płynęły same optymistyczne informacje. Widocznie inwestorzy liczą, że także w pierwszych trzech miesiącach tego roku IDM będzie miał się czym pochwalić. Czy mają rację okaże się już w czwartek, bo zarząd przyspieszył publikację wyników.
Najgorszy dzień natomiast mieli posiadacze walorów wadowickiego Ponaru, który potaniał o 7,1 proc. Inwestorów rozczarowała decyzja wtorkowego WZA, które nie podjęło decyzji o umorzeniu 51,9 tys. walorów, stanowiących prawie 6 proc. kapitału spółki. Zamiast tego akcjonariusze zdecydowali o sprzedaży pakietu po cenie nie mniejszej niż 33 zł za walor. Prezes spółki wyjaśnia, że zwiększeniem zaangażowania są obecni akcjonariusze. Największym z nich jest Deutsche Bank kontrolujący 9,98 proc. kapitału. We wtorek po 15,7-proc. zwyżce akcje osiągnęły wartość 32,4 zł, najwyższą od lutego 1998 r.
ASZ