Danina na razie bez szczegółów

opublikowano: 02-10-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Wicepremier Jacek Sasin w miniony piątek o godz. 15.26 tweetnął kolejną złotą myśl, na dobry weekend dla akcjonariuszy giełdowych spółek. Pierwszy raz przecenę ich akcji spowodował tydzień temu.

Tym razem przypomniał o sobie słowami „Przygotowałem projekt opodatkowania dużych firm. Danina dotyczy zawyżonych marż w czasie kryzysu. To obok cen surowców główna przyczyna inflacji. Duże korporacje, w tym zagraniczne, również powinny wykazać się solidarnością z Polakami”. Niby nie dodał nic nowego, ale forma „przygotowałem” fałszywie sugerowała, jakoby projekt się skonkretyzował. Już w sobotę wicepremier jednak nieco się kalendarzowo wycofał, podkreślając że forsowana przez niego idea uszczegółowiona zostanie w ciągu dwóch tygodni.

Aż nadto czytelna jest koincydencja terminowa między piątkowym tweetem a posiedzeniem politbiura PiS. Jacek Sasin podjął inicjatywę zaczepną… osiem minut po komunikacie, że władcy nie uzgodnili konkluzji i politbiuro będzie kontynuowało posiedzenie. Na razie potwierdzoną konsekwencją przesilenia na szczytach władzy jest pozostawienie Mateusza Morawieckiego na stanowisku prezesa Rady Ministrów. Minę pod nominalnym szefem podkładał właśnie Jacek Sasin, który jako przywódca wicepremierów chciałby posadzić w fotelu premierowskim Elżbietę Witek. Byłoby to przeniesieniem przećwiczonej już relacji z Sejmu, gdzie prawdziwym decydentem jest wicemarszałek Ryszard Terlecki (zarazem szef klubu PiS), natomiast marszałkini daje twarz. Jarosław Kaczyński uznał jednak, że na obecnym etapie kampanii wyborczej nie spowodowałoby to szarpnięcia PiS do przodu, lecz zadziałałoby odwrotnie. Ale co się odwlecze, to nie uciecze.

Ratując posadę Mateusz Morawiecki musiał strącić z rządowych sań swoją silną podporę, wiernego i zaufanego Michała Dworczyka. Na razie tylko ze stanowiska szefa KPRM, odwołany jeszcze pozostaje… konstytucyjnym ministrem bez teki, tę dymisję prezydent dopiero mu wręczy. Od wielu miesięcy dyskredytowało go ujawnianie autentycznych politycznych maili z prywatnej skrzynki, odsłaniających bardzo szczegółowo rządową kuchnię, sposoby zwalczania opozycji etc. Z drugiej jednak strony skuteczność organizatorska druha Michała Dworczyka – dobra szkoła ZHR – była naprawdę rządowi bardzo przydatna. A jednak najwyższy prezes wreszcie nakazał pozbycie się sprawnego i obciążanego wieloma zadaniami funkcjonariusza, ponieważ uznał, że stanowi on obciążenie wizerunkowe.

Obsadzenie szefostwa KPRM zapowiada się na kolejne pole starcia na szczytach PiS. W normalnych relacjach byłaby to wyłączna i stuprocentowa decyzja premiera, ale w państwie tzw. dobrej zmiany jest on wykonawcą rozkazów najwyższego szefa. Oczywiście nadzieje na postawienie na czele KPRM swojego człowieka ma Jacek Sasin. Dotychczas walczył z Mateuszem Morawieckim głównie o władztwo nad wielkimi spółkami skarbu państwa i obsadzanie ich własnymi pretorianami. Najnowszym przykładem ich rozbieżności jest właśnie projekt ekstra daniny – premier zapowiedział ją wcześniej, ale wyraźnie zawężając zakres do ponadnormatywnych zysków spółek skarbu państwa. Pierwotna idea została radykalnie rozszerzona przez wicepremiera i zarazem ministra aktywów państwowych. Notabene zdumiewa okoliczność, że takim projektem stricte fiskalnym nie zajmuje się minister… finansów. Samodzielna pozycja polityczno-decyzyjna Magdaleny Rzeczkowskiej jest jednak zerowa, zna miejsce w szyku jako wyłącznie główna księgowa budżetu. Jacek Sasin natomiast pozycjonuje się na potęgę, którą – ze wsparciem najwyższego prezesa – stać na konfrontację z nominalnym premierem.

Nudny ten Sejm, chce się spać, chce się ziewać… Rywalizacja Mateusza Morawieckiego i Jacka Sasina do końca kadencji – jeśli układ personalny rządu się nie zmieni – na pewno jednak nie będzie nudna.
Adam Chelstowski / Forum
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane