Największy pożyczkodawca w Danii zaskoczył negatywnie rynek. W II kwartale zanotował stratę, choć miał być zysk. To skutek rosnących strat na kredytach. Duński bank miał 157 mln USD pod kreską. Analitycy spodziewali się tymczasem 59 mln USD zysku.
W rezultacie notowania giganta zniżkowały o ponad 5 proc. Przed rokiem bank wypracował 575 mln USD zysku.
— Kiepskie wyniki są spowodowane recesją w Irlandii i krajach bałtyckich — twierdzi Frank Braden, analityk Standard Poor’s Equity Research.
Jego zdaniem, kłopoty z kredytami szybko się nie skończą, co odciśnie się na notowaniach Danske Banku.