Darmowe akcje WFM idą na GPW

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 1999-04-28 00:00

Darmowe akcje WFM idą na GPW

DOBRA PASSA: Kurs WFM-u, którego prezesem jest Jerzy Pawlak, po wygraniu procesu z fiskusem z miejsca poszybował w górę, a wczorajsza sesja skończyła się prawie maksymalnym wzrostem. fot. Borys Skrzyński

Dzisiaj do obrotu giełdowego trafi 137 450 akcji Wielkopolskich Fabryk Mebli Oborniki. Są to walory serii A, nieodpłatnie objęte przez pracowników spółki. Zdaniem zarządu, ich giełdowy debiut nie powinien jednak doprowadzić do nadmiernej podaży i spadku kursu.

Dzięki wprowadzeniu nowych walorów, liczba akcji Obornik, jakie notowane są na rynku podstawowym warszawskiej giełdy, wzrośnie do ponad 3,59 mln sztuk. Nie poprawi to jednak ich płynności, choć można się spodziewać, jak twierdzą analitycy, ich wzmożonej podaży w trakcie pierwszych sesji. Odmiennego zdania jest rzeczniczka firmy Hanna Jeżewska.

— Pracownicy raczej niechętnie będą chcieli sprzedawać akcje, co wynika z ich niskiej wyceny na giełdzie. Zapewne będą mieli także w pamięci cenę, po jakiej obejmowali część akcji, a która wyniosła 10 zł i była równa wartości nominalnej. Spółka stoi przed zmianami strukturalnymi, które mogą doprowadzić do wzrostu kursu na GPW — mówi rzeczniczka Obornik.

24 marca Oborniki podpisały list intencyjny z niemiecką grupą kapitałową Schieder w sprawie współpracy przy produkcji mebli tapicerowanych. Rada nadzorcza wydała w tej sprawie wstępną zgodę. Wszystko teraz zależeć będzie od stanowiska walnego zgromadzenia akcjonariuszy, które miało zebrać się wczoraj po południu. Pozytywna opinia tego organu oznaczałaby wyłączenie ze struktury zakładu części produkcji i utworzenie na tej bazie nowej spółki.

— Firma zamierza rozdzielić produkcję mebli tapicerowanych od skrzyniowych, nie rezygnując jednak z produkcji tych drugich — dodaje Hanna Jeżewska.

W ubiegłym roku spółka uzyskała przychody ze sprzedaży w kwocie 115,03 mln zł, co oznacza wzrost sprzedaży o ponad 15 proc. Jednak niekorzystne tendencje w całej branży meblarskiej spowodowały, że podobnie jak w przypadku innych spółek nie udało się wypracować zysku i miniony rok zamknięto stratą netto wynoszącą 1,77 mln zł. Pierwsze prognozy na ten rok zakładały uzyskanie około 130 mln zł przychodów.

— Restrukturyzacja może znacząco zmienić te szacunki. W przypadku pomyślnego zakończenia sprawy z Schiederem powinno to zaowocować znacznie lepszymi rezultatami. Ostatnio wygrane rozprawy w sprawie nadpłaconych podatków także poprawią naszą sytuację — konkluduje przedstawicielka WFM Oborniki.