Dawne PTU dołek ma za sobą

Mariusz GawrychowskiMariusz Gawrychowski
opublikowano: 2014-04-10 00:00

Ubezpieczyciel zakończył restrukturyzację i pokazał pierwsze od kilku lat zyski.

Niemcy z Gothaer wyprowadzili Polskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe (PTU) na prostą. Ten ubezpieczyciel majątkowy znalazł się na ostrym zakręcie osiem lat temu w wyniku kłótni między akcjonariuszami (Ciechem a Techwellem i Investą). Efektem był paraliż towarzystwa, zarząd komisaryczny i finansowy dołek.

W 2011 r. spółkę przejął inwestor branżowy Gothaer i zapowiedział, że wyprowadzi ją na prostą. Udało się. Ubiegły roku Gothaer Polska (towarzystwo odeszło od źle kojarzącej się nazwy) po raz pierwszy od momentu wybuchu kryzysu zakończył na plusie. Wypracował 2,1 mln zł zysku netto i zebrał 502,7 mln zł składek.

— Miniony rok to dla Gothaera zamknięcie kolejnych etapów procesu restrukturyzacji. Wraz z pojawieniem się nowego akcjonariusza wdrożona została strategia dotycząca zmiany w kluczowych obszarach funkcjonowania firmy — mówi Anna Włodarczyk-Moczkowska, prezes ubezpieczyciela.

Zakładała ona dywersyfikację portfela i odejście od monokultury ubezpieczeń komunikacyjnych. W momencie pojawienia się Gothaera w PTU ubezpieczyciel prawie wszystkie przychody czerpał ze sprzedaży polis OC i AC. W nowej strategii zdecydował się postawić na sprzedaż innych rodzajów ubezpieczeń.

Na koniec ubiegłego roku ubezpieczenia niekomunikacyjne stanowiły 38 proc. portfela w porównaniu z 30,5 proc. rok wcześniej. Przypis składki w ubezpieczeniach majątkowych wzrósł o 5,7 proc., a w ubezpieczeniach odpowiedzialności cywilnej o 53 proc.

— Szczególnie zadowalające było tempo wzrostu w zakresie ubezpieczeń korporacyjnych — podkreśla prezes towarzystwa. W ubiegłym roku spółka zaczęła brać udział w przetargach na ubezpieczenia dużego biznesu i kilka z nich wygrała.

Możesz zainteresować się również: