Debata nad budżetem nie wzbudziła emocji

Konrad Soszyński
opublikowano: 2001-09-10 00:00

Debata nad budżetem nie wzbudziła emocji

Rozpoczęta miesiąc temu „publiczna” debata budżetowa nie została prawie zauważona przez rynek euroobligacji. Spread między polską dziesięcioletnią obligacją skarbową denominowaną w euro a jej niemieckim odpowiednikiem nie zmienił się znacząco na przestrzeni ostatniego miesiąca. Jego wartość przekroczyła ostatni raz próg 80 punktów bazowych w połowie lipca i od tej pory waha się między 77 a 65 punktów bazowych.

Nawet różnica kwotowania spreadu między dniem potwierdzenia przez zespół ekspertów poprawności wyliczeń ministra Bauca a dniem jego zdymisjonowania przez premiera nie przekroczyła 8 punktów bazowych. Mieściła się więc w granicach przeciętnych wahań, jakie zdarzają się na tym rynku przy braku istotnych dla wyceny obligacji informacji.

Można sądzić, że wszelkie deklaracje wygłaszane obecnie przez opozycję i przez rząd nie są w stanie w trwały sposób wpłynąć na wycenę instrumentów finansowych, rynek zaś zmuszony jest czekać do wyborów, by poznać prawdziwe plany typowanego na zwycięzcę wyborów SLD.

W ubiegłym tygodniu najważniejszym wydarzeniem dla rynku walutowego i stopy procentowej miało być ogłoszenie koniunktury w sektorze przedsiębiorstw. Jednak jej złe wyniki nie wpłynęły znacząco na wycenę złotego ani na dochodowość obligacji. Rynek krótkich obligacji co prawda wciąż pozostaje we wzrostowym trendzie, jednak jego skala jest więcej niż umiarkowana. Rentowność papierów dwuletnich OK0403 spadła z poziomu 14,15 proc. na początku tygodnia do 14,10 proc. pod koniec. Jednak zmiana ta ma charakter symboliczny.

Rentowność obligacji pięcioletnich i dłuższych zachowuje się stabilnie od początku tygodnia — dla obligacji pięcioletniej PS0506 utrzymuje się ona na poziomie około 13,10 proc., zaś dla papieru dziesięcioletniego DS1110 około 13,65 proc. Złoty odczuł jedynie korzystny wpływ zawarcia transakcji między France Telecom a Ministerstwem Skarbu dotyczącej sprzedaży 12,5-procentowego pakietu akcji TP SA. Jednak transakcja ta, która ma przynieść będącemu w kłopotach budżetowi 3,5 mld zł, nieznacznie tylko umocniła naszą walutę.

W najbliższym tygodniu najważniejszym wydarzeniem dla rynku stopy procentowej będzie podaż pieniądza w sierpniu. Oczekujemy, że jej wzrost wyniesie w skali miesiąc do miesiąca około 1 proc., czyli nieco mniej niż średnia z ostatnich sześciu miesięcy. Optymizm rynków będzie zapewne podtrzymywany przez wypowiedzi Marka Belki — kandydata na ministra finansów w rządzie utworzonym przez SLD po wyborach. Twierdzi on, że obecna kryzysowa sytuacja budżetu jest najlepszym politycznie momentem na wprowadzenie reform w publicznych finansach.

Nastawienia rynku nie powinna schłodzić również obawa przed przekroczeniem tegorocznego deficytu budżetowego o kilka miliardów złotych, co wobec braku działań rządu związanych z brakiem odpowiednich rozporządzeń jest nieuniknione. W związku z tym oczekuję wahań kursu USD/PLN między 4,21 a 4,25 i nieznacznego — rzędu 5- -10 punktów bazowych — spadku krzywej rentowności na całej jej długości. Brak oczekiwań dokonania cięcia stóp procentowych w tym miesiącu wpłynie na stabilizację stawek na rynku pieniężnym i kontraktów FRA w najbliższym tygodniu.