Debiut na giełdzie zapewni rozwój

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2005-02-16 00:00

Dystrybutor mrożonek przejął rywala. Teraz szuka kapitału na budowę nowych magazynów. Rozważa więc debiut na giełdzie.

Jago, spółka handlowa z Krzeszowic, kontrolowana przez fundusz venture capital Poland Prospect Fund, przystąpiła do ofensywy na rynku dystrybucji mrożonek. Na początek przejęła jednego z największych konkurentów — polski oddział spółki Tibbett & Britten, należącej do międzynarodowej grupy Exel.

Kierunek północny

— 1 marca Tibbett & Britten Poland stanie się częścią firmy Jago. Dzięki przejęciu nasz udział w rynku dystrybucji żywności mrożonej wzrośnie z 8 do 15 proc. — mówi Zbigniew Mendel, prezes Jago.

Tibbett & Britten miała 30-proc. udział w dystrybucji mrożonek do ogólnopolskich sieci super- i hipermarketów. Udział Jago w tym segmencie rynku sięga 50 proc. Po przejęciu spółka będzie więc dominującym dostawcą mrożonek w tym nowoczesnym kanale sprzedaży. Wartość transakcji nie jest znana. Wiadomo tylko, że Jago przejmie dzierżawę warszawskiego magazynu Tibbett & Britten, jego samochody dostawcze, pracowników i oczywiście klientów.

Zakup umocni pozycję Jago w północnej części Polski. Na tym jednak się nie skończy.

— W planach jest budowa dwóch centrów logistycznych w północnej części Polski i jednego w Warszawie — dodaje Zbigniew Mendel.

Mrożonki na parkiecie

— Jednym z branych pod uwagę sposobów sfinansowania dalszej ekspansji Jago jest wprowadzenie spółki na giełdę — informuje prezes.

Drugi wariant to podwyższenie kapitału przez jej inwestora. Wprowadzenie Jago na giełdę wydaje się jednak bardzo realne. Fundusze Poland Prospect Fund są bowiem w spółce już od pięciu lat, a po takim czasie zazwyczaj przygotowują się do zakończenia inwestycji.

Jago chce brać udział w konsolidacji silnie rozdrobnionego rynku dystrybucji mrożonek. Nie wyklucza przejęć dystrybutorów regionalnych.

— W Polsce działa kilkaset firm zajmujących się dystrybucją mrożonej żywności. Liczących się profesjonalnych operatorów jest około 30. Zaledwie kilku z nich, w tym Jago, Frigo Logistics czy McLane, jest w stanie zapewnić obsługę wielkich sieci handlowych na terenie całej Polski. Pozostali zaopatrują głównie sieci o zasięgu lokalnym lub regionalnym — mówi Adam Basałaj, prezes Stowarzyszenia Żywności Mrożonej oraz polskiego oddziału Frosty.