Debiut na GPW przyniósł Fasingowi lepszą wycenę
Wczoraj na rynku wolnym warszawskiej giełdy po raz pierwszy notowane były akcje Fabryk Sprzętu i Narzędzi Górniczych Grupa Kapitałowa Fasing. Cena debiutu wyniosła 5,5 zł, co dało wzrost o 25 proc. w stosunku do średniej ceny z ostatniego kwotowania na Centralnej Tabeli Ofert.
JEDNYM z celów spółki związanych z wejściem na nowy rynek było osiągnięcie lepszej płynności i wyceny, co udało się z nawiązką. W ciągu ostatnich 52 tygodni akcjonariusze Fasingu najwyższy kurs odnotowali na poziomie 5,35 zł. Również płynność nie mogła zachwycać. Dotychczas transakcje zawierano stosunkowo rzadko, dlatego wartość obrotu na debiucie, wynosząca 172 tys. zł, to spory sukces. Gdyby została zrealizowana nadwyżka kupna, obroty byłyby jeszcze większe. Brak odpowiedzi podczas dogrywki na ofertę zgłoszoną przez maklera specjalistę może sugerować, że dzisiaj kurs osiągnie jeszcze większą wartość.
WYNIKI finansowe osiągane przez spółkę w ostatnich latach dawały niewielkie nadzieje na poprawę sytuacji w przedsiębiorstwie. Jednak w tym roku działania restrukturyzacyjne przyniosły w końcu pożądane efekty. Przedsiębiorstwo przez ostanie dwa kwartały osiągało zyski na poziomie przekraczającym 1,2 mln zł. To z kolei w połączeniu z lepszą wyceną na GPW powinno pomóc Fasingowi uzyskać z rynku środki niezbędne na rozwój nowych segmentów działalności. Określone kroki w tym zakresie zostały już podjęte na ostatnim WZA, kiedy to akcjonariusze dokonali zamian w statucie spółki. Dodatkowo rada nadzorcza powołała dwóch nowych wiceprezesów odpowiedzialnych za sprawy ekonomiczno-finansowe i handlowe. Zarząd Fasingu planuje w 2000 roku wypracowanie 1,5 mln zł zysku netto. Oznacza to, że w następnych kwartałach spółka będzie generować straty. Będą one jednak efektem dużych nakładów inwestycyjnych na zakup nowych maszyn i urządzeń, a nie wynikiem złej kondycji.