Debiut PKN zdominował piątkowe notowania na GPW
Jak można było łatwo przewidzieć, oczy większości inwestorów, którzy grają na warszawskim parkiecie, zwrócone były w stronę Polskiego Koncernu Naftowego.
TRZEBA PRZYZNAĆ, że fachowcy z MSP mieli nosa co do terminu wprowadzenia akcji PKN na nie tylko giełdę. Poprawie uległy nastroje na zagranicznych parkietach, ale także i w kraju sytuacja polityczno-ekonomiczna nieco okrzepła po ostatnich napięciach podatkowych. Dodatkowo, perspektywa szybkiego wprowadzenia do obrotu walorów PKN na tyle mobilizująco wpłynęła na zachowanie giełdowych graczy, że ci już kilka dni przed debiutem wykazali dużą chęć do kupowania akcji wybranych spółek. Nic więc dziwnego, że przy tak sprzyjającej atmosferze, pierwsze notowanie akcji Polskiego Koncernu Naftowego wypadło dosyć okazale. Ustalony przez giełdę kurs na poziomie 22,20 zł okazał się wyższy od wcześniejszych prognoz analityków i doradców. Można sobie zadać pytanie, czy mogło być inaczej, jeśli uwzględni się bardzo wysoką redukcję zapisów i możliwość skorzystania z ogromnych kredytów przy zakupie akcji. W końcu z czegoś trzeba było zapłacić, choćby za pobierane przez biura maklerskie prowizje.
WIADOMO WIĘC było, że by móc wyjść na swoje poziom ceny musiał ustalić się na takim poziomie, by nie ponieśli oni straty. Była ona co prawda prawdopodobna, ale jak zwykle przy tego typu operacjach można mówić o podświadomej presji takiego właśnie rozwoju wypadków. W przeciwieństwie bowiem do spółek prywatnych, które na własne ryzyko, przeważnie niewielkiej grupy inwestorów wchodzą na parkiet, tu mieliśmy do czynienia z akcją typu „PKN a sprawa Polska”.
WYSOKI POZIOM ceny na wejściu, zachęcił jednak inwestorów do realizacji zysków. Dowodzi tego spora nadwyżka sprzedaży, co sugerować może, przecenę na kolejnej sesji.
OPRÓCZ TEGO ważnego wydarzenia, giełda mogła pochwalić się kolejną sesją wzrostową. W piątek, oprócz rynku równoległego i NFI, wartość najważniejszych giełdowych indeksów wzrosła. Najwięcej zyskał WIG, który zwyżkując o 1,3 proc. przekroczył barierę 16 tys. punktów. Zgodnie z analizą techniczną, istnieją jeszcze szanse na kontynuację tego trendu, przynajmniej do poziomu WIG równego 16,3 tys. pkt. Dużo zależeć jednak będzie od tego czy prezydent podpisze ustawę o przyszłorocznych podatkach czy też zdecyduje się na jej veto.


