Debiut w Wiedniu nie zachwycił

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2003-09-08 00:00

Debiut giełdowy Banku Austria Creditanstalt w Wiedniu nie był spektakularnym sukcesem. Akcje nie rosły, bo inwestorzy wiedzą, że pieniądze z emisji nie pójdą na ekspansję, lecz dla HVB. Ostatnio notowania poszły jednak w górę.

Od 9 lipca akcje BA CA utrzymywały się poniżej ceny emisji — 29 EUR (127,9 zł). Jeszcze w marcu HVB, właściciel austriackiego banku, zapowiadał, że sprzeda 38 mln akcji po 29-34 EUR za sztukę. W czerwcu obniżył widełki do 27-31 EUR, mimo że podobno zainteresowanych walorami było dwa razy więcej. Ostatecznie HVB zarobił na ofercie 960 mln EUR (4,2 mld zł) i nie skorzystał z opcji greenshoe na 5 mln akcji, tłumacząc to złą sytuacją na rynku.

Bank Austria starał się przedstawić ofertę jako sposób na finansowanie dalszej ekspansji w regionie. Jest to zgodne z założeniami HVB, który w 2000 r., gdy kupił Bank Austria za 7,8 mld EUR (34,4 mld zł), zdecydował, że spółka będzie się koncentrować na rozwijaniu działalności w Europie Środkowej i Wschodniej. BA CA, który twierdzi, że z aktywami wysokości 19,7 mld EUR (86,9 mld zł) jest trzecim, po KBC i Erste, bankiem w regionie, przewiduje, że sektor bankowy wzrośnie w latach 2002- -06 o 42 proc.

Wiadomo jednak, że Dieter Rampl, szef HVB, chce dzięki spółce mającej najlepsze wyniki w grupie poprawić bilans koncernu. Zyski z emisji miały stanowić lwią część planu „Transformacja 2003”, dzięki której HVB chce pozyskać 1,7 mld EUR. Plan powstał, gdy okazało się, że w 2002 r. koncern zanotował pierwszą w historii stratę netto wysokości 858 mln EUR (3,8 mld zł). Złe długi sięgnęły 3,79 mld EUR (16,7 mld zł), podczas gdy w planach było 3,3 mld EUR.

Zdaniem analityków, akcje BA CA nie radzą sobie najlepiej, bo część inwestorów sceptycznie ocenia plany ekspansji w Europie Wschodniej. Inwestorzy byli też rozczarowani, że HVB zdecydował się sprzedać tylko 25-proc. pakiet.

Dopiero pod koniec sierpnia akcje drgnęły. JP Morgan opublikował pierwszy raport o BA CA, z którego wynika, że walory są niedowartościowane i powinny kosztować 32 EUR. Rekomendacja pomogła, akcje banku podrożały o 0,5 proc. Od tego dnia szły w górę. Trudno powiedzieć, czy dzięki raportowi, czy ogólnej tendencji zwyżkowej na giełdach.