Debiutant wygrał w kategorii "kredyt hipoteczny"

Michał Kisiel
opublikowano: 2026-04-10 11:00

Obniżki stóp procentowych dały w końcu paliwo rynkowi kredytów hipotecznych. Banki zaczęły mocniej konkurować o klientów, co przełożyło się na dynamiczne zmiany w cennikach. Jeśli dołożymy do tego kolejny etap cyfryzacji procesów, to możemy powiedzieć, że ożywienie stało się faktem.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na tle innych rynków bankowości detalicznej kredyty hipoteczne bywają określane jako „nudne”. Nowe produkty pojawiają się dość rzadko, a cenowe manewry mają zdecydowanie wolniejsze tempo niż chociażby w przypadku kredytów gotówkowych. O tym, że nie jest to reguła świadczyć mogą jednak ostatnie kwartały. Do wyjścia z etapu stabilizacji przyczyniła się seria obniżek stóp procentowych i przebudzenie popytu.

Efekty zmian w otoczeniu makro szybko przełożyły się na przesunięcia na rynku hipotek. Z jednej strony obserwowaliśmy stały wzrost zdolności kredytowej, co miało swój wpływ na podbicie sprzedażowych słupków. Z drugiej – nieco na znaczeniu zyskały kredyty ze zmiennym oprocentowaniem, przez wiele kwartałów kryjące się w cieniu stałoprocentowych opcji. W pierwszym kwartale roku doszło do tego zjawisko, które można nazwać „hipoteczną mijanką”. Wyjściowo kredyty w formule „marża plus wskaźnik” w części banków okazywały się tańsze niż z okresowo stałym oprocentowaniem.

W tegorocznym rankingu „Złoty Bankier” obserwowaliśmy efekty rynkowego ożywienia. Niektóre banki obudziły się z letargu i zaczęły mocniej reagować na ruchy konkurencji. Porównując chociażby oferty z końca 2025 r. i początku 2026 r. dostrzec można było oznaki żywszych reakcji w cennikach i wzrostu strategicznego znaczenia hipotek. Widać także, nieśmiałe na razie, sygnały dołączania do walki o rynek kilku instytucji stojących dotąd z boku. O tym, czy trend ten zahamuje w obliczu niepewności w otoczeniu wywołanej konfliktem na Bliskim Wschodzie jeszcze za wcześnie wyrokować. Pewne jest jednak, że na nudę już nie można narzekać.

Debiutant zgarnia nagrodę za najlepszą hipotekę

Pierwsze miejsce w rankingu „Złoty Bankier” w 2026 r. zajął Bank BPS, po raz pierwszy uczestniczący w tej kategorii w konkursowych zmaganiach. Instytucja doskonale zaprezentowała się pod względem kosztów finansowania, nieco tylko ustępując wielkim rywalom w ofercie z oprocentowaniem zmiennym. Wysoko plasowała się również pod względem szacunków zdolności kredytowej i parametrów akceptacji dochodów. Zdecydowanie poniżej średniej wypadła natomiast w zestawieniu wyników sprzedażowych i elektronicznej obsłudze procesów.

Mimo niewielkiej skali działania Bank BPS konsekwentnie stawia na hipoteki. Jesienią 2025 r. przebudował ofertę pakietów ze sprzedażą krzyżową i ma propozycje zarówno dla zwolenników zmiennego oprocentowania, stałej stopy, jak i dysponujących niskim wkładem własnym. Być może to wstęp do wypłynięcia wkrótce na szerokie wody.

Wyróżnieni potentaci i hipoteczny „challenger”

Druga lokata w rankingu przypadła ex aequo VeloBankowi i Bankowi Pekao. VeloBank w ostatnich latach dobitnie potwierdził, że chce być pierwszoplanowym graczem na rynku kredytów hipotecznych. W zeszłym roku instytucja zajęła trzecie miejsce, chociaż w ofercie nie miała jeszcze propozycji przynajmniej dla części klientów preferujących zmiennoprocentowe hipoteki. Dziś oferuje już wszystko, czego można oczekiwać od kredytodawcy. Można powiedzieć, że VeloBankowi brakuje już tylko skali. Warto jednak pamiętać, że jeszcze dwa lata temu bank zasługiwał na miano debiutanta.

VeloBank doskonale zaprezentował się pod względem dostępnych kwot finansowania. Mocną stroną instytucji okazały się także osiągane dynamiki sprzedaży, zwłaszcza pod koniec minionego roku. Jeśli bank będzie utrzymywać strategiczny kurs, ma szansę za kilka lat dołączyć do peletonu także pod względem wolumenów.

Bank Pekao tryumfował w poprzedniej edycji rankingu. Instytucja świetnie zaprezentowała się w niemal każdej kategorii i należy do wąskiego grona wszechstronnych rynkowych graczy. Oferta znalazła się w czołówce we wszystkich scenariuszach pod względem kosztów. Bank nie ma też słabych punktów w obszarze obsługi elektronicznej, a pod względem podejścia do akceptacji dochodów wyprzedzał rywali. Tym razem jednak dość skromnie prezentowały się, pod względem dynamiki, wyniki sprzedażowe.

Na trzecim miejscu znalazł się PKO Bank Polski, wielokrotnie wygrywający w poprzednich edycjach „Złotego Bankiera”. Instytucja to prawdziwy hipoteczny wielozadaniowiec, stale rozwijający swój arsenał. Ma w ofercie pełen pakiet propozycji dla wybierających zmienne lub okresowo stałe oprocentowanie, również z gwarancją wkładu własnego. Bank pokazał moc w kategorii parametrów oferowanych hipotek, elektronicznej obsługi i wyników sprzedażowych. Kredytodawca nie jest natomiast liderem pod względem kosztów czy dostępności finansowania.

Jak ocenialiśmy banki

Do współzawodnictwa przystąpiło w tym roku 11 instytucji, które przedstawiły do analizy oferty dostępne dla klientów w IV kw. 2025 r. oraz I kw. 2026 r. Porównaliśmy nie tylko oferty kredytodawców w formie symulacji dla kilku scenariuszy, ale także parametry produktów i wymagania stawiane potencjalnym klientom. Analizy uzupełniliśmy oceną wyników sprzedażowych instytucji w trzech kwartałach minionego roku. Zyskaliśmy w ten sposób wgląd w to, kto w dynamicznym otoczeniu był w stanie skutecznie uplasować swoje propozycje na rynku.

Wyłaniając zwycięzców uwzględnialiśmy 6 obszarów oceny:

  1. Koszty finansowania (30 proc. łącznej oceny). Banki przygotowały symulacje dla wskazanego profilu klienta, osobno w wariantach z niskim i standardowym wkładem własnym oraz z oprocentowaniem okresowo stałym i zmiennym. Wagi przypisane poszczególnym scenariuszom odzwierciedlały preferencje klientów w minionych kwartałach, gdzie nadal zdecydowaną przewagę miały kredyty z oprocentowaniem okresowo stałym.
  2. Kwota dostępnego finansowania (20 proc. łącznej oceny). Pod lupę wzięliśmy szacunki maksymalnej zdolności kredytowej profilowych klientów. Banki przygotowały estymacje dla scenariuszy zmiennego i stałego oprocentowania oraz niskiego i 20-procentowego wkładu własnego. Uwzględniliśmy tu wagi takie same jak w przypadku kosztów.
  3. Wyniki sprzedażowe (20 proc.), z których stworzyliśmy dwa rankingi. Pierwszoplanową rolę odegrało zestawienie dynamiki sprzedaży kwartał do kwartału. Jedną dziesiątą oceny stanowiło natomiast porównanie wolumenów sprzedaży kredytów hipotecznych w trzech kwartałach 2025 r.
  4. Akceptowane dochody (10 proc.), czyli wymagania stawiane klientom pod względem historii i źródeł wpływów. Uwzględniliśmy także minimalne oczekiwania, co do wysokości dochodu dla kilku scenariuszy.
  5. Obsługa w kanałach elektronicznych (10 proc.). Pod uwagę braliśmy dostępność poszczególnych etapów procedury wnioskowania o kredyt online, a także wybrane elementy obsługi posprzedażowej (np. podgląd harmonogramu, zmiana terminu płatności raty) w bankowości internetowej i mobilnej.
  6. Parametry produktu (10 proc.) obejmujące m.in. koszty wcześniejszej spłaty, dostępność gwarancji wkładu własnego czy wakacji kredytowych.

Cyfrowa hipoteka to już nie ciekawostka

Rok temu z radością obwieszczaliśmy koniec oczekiwania na nadejście prawdziwej cyfrowej hipoteki. Postęp w tej dziedzinie okazuje się szybszy niż można było się spodziewać. W kolejnych bankach, na razie raczej w wybranych scenariuszach, całość procesu wnioskowania o finansowanie można już przejść nie wychodząc z cyfrowego otoczenia.

Technologiczni optymiści upatrują w tym trendzie „gamechangera” dla rynku hipotek. Pod znakiem zapytania staje chociażby rola, nadal bardzo istotna, sektora pośrednictwa kredytowego. Pesymiści studzą oczekiwania, wskazując, że w tak skomplikowanej materii rola ludzkiego wsparcia pozostanie kluczowa.

Realista może postawić hipotezę, że jesteśmy świadkami rodzącej się dychotomii. Rynek może wkrótce podzielić się na dwa nurty. Pierwszym będą tzw. „proste hipoteki”, gdzie mamy do czynienia ze standardowymi transakcjami i klientami o typowej sytuacji finansowej i majątkowej. Tam cyfrowa hipoteka już lada moment ma szansę okazać się standardem. Drugi segment, bardziej zawikłanych uwarunkowań, pozostanie domeną z pierwszoplanową rolą czynnika ludzkiego.

Ranking banków z najlepszą ofertą kredytów hipotecznych

  1. Bank BPS
  2. VeloBank
  3. PKO BP
  4. Bank Pekao SA
  5. ING Bank Śląski
  6. Alior Bank
  7. Santander Bank Polska
  8. BNP Paribas Bank Polska
  9. mBank
  10. Credit Agricole
  11. Bank Ochrony Środowiska