NOWY JORK (Reuters) - Wtorkowe sesje w Nowym Jorku mogą zacząć się od zwyżek, ponieważ Irak zgodził się na bezwarunkowe wpuszczenie inspektorów rozbrojeniowych ONZ. Inwestorzy mają nadzieję, że w ten sposób świat uniknie drugiej Wojny w Zatoce.
"Nie ma wątpliwości, że ostatnio myśli inwestorów zdominowały obawy przed wojną. Dlatego powstrzymywali się od kupowania akcji, ale teraz mogą odetchnąć z ulgą" - powiedział Larry Wachtel, analityk Prudential Securities.
Nastroje we wtorek wyraźnie kontrastowały z sytuacją jaka panowała dokładnie rok temu, gdy giełdy w Nowym Jorku wznowiły notowania po atakach na World Trade Center. Dow Jones poniósł wówczas rekordową punktową stratę w ciągu jednej sesji.
We wtorek do godziny 14.29 grudniowe kontrakty terminowe na Nasdaq 100 wzrosły o 0,76 procent do 929 punktów, a na Standard & Poor's 500 zwyżkowały o 1,74 procent rosnąc do 908,7 punktu.
Według Iraku decyzja o wpuszczeniu inspektorów do kraju pozbawia Stany Zjednoczone uzasadnienia dla rozpoczęcia wojny przeciwko temu krajowi. Jednak USA i ich główny sojusznik Wielka Brytania określiły decyzję rządu Saddama Husajna jako podstęp.
Choć chłodne przyjęcie oferty Iraku przez Stany Zjednoczone nie popsuło nastrojów inwestorów to zdaniem analityków zwyżka podczas dzisiejszej sesji może się długo nie utrzymać. Zwracają oni szczególnie uwagę na rozpoczynający się właśnie okres, w którym amerykańskie spółki muszą ujawnić czy zdołają zrealizować prognozy finansowe.
Inwestorzy będą też czekać na publikowane przez Fed o 15.15 dane o produkcji przemysłowej i wykorzystaniu mocy produkcyjnych w przemyśle. Produkcja ma zwiększyć się w sierpniu o 0,2 procent - tak samo jak w lipcu. Wykorzystanie mocy produkcyjnych nie zmieni się według analityków i wyniesie 76,1 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))