Decyzję czasem trzeba zmienić

Monika Niewinowska, Ewa Bęczkowska
01-06-2001, 00:00

Decyzję czasem trzeba zmienić

Zmiany w systemie szkolnictwa dotyczą wszystkich aspektów jego działalności. Od zasad finansowania szkół publicznych, przez stworzenie nowego typu szkół prywatnych i organizacji zajęć aż po sposoby zatrudniania i wynagradzania nauczycieli.

Na początku lat 90. zaczęły pojawiać się w Polsce pierwsze szkoły niepubliczne. Zjawisku temu od początku towarzyszyło wiele kontrowersji. W pewnych kręgach kształcenie dziecka w szkole prywatnej stało się kwestią prestiżu. Niektórzy rodzice liczyli na wyższy poziom nauczania, lepsze wyposażenie pracowni i bardziej zindywidualizowane podejście do ucznia. Nie brakowało też przeciwników prywatnych szkół, twierdzących, że jest to forma zakupu edukacji, stworzona dla rozpieszczonych dzieci bogatych rodziców.

Różnice się zacierają

Z biegiem czasu emocje wokół podziału na szkoły publiczne i niepubliczne nieco opadły. Zdaniem pracowników Kuratorium Oświaty i Wychowania w Warszawie, wynika to ze stopniowego zacierania się różnic między placówkami państwowymi i komercyjnymi.

— Trudno porównywać szkoły publiczne i niepubliczne. Większe różnice występują raczej w zależności od lokalizacji placówki niż od jej formy własności — twierdzi wicekurator mazowiecki Grażyna Bandych.

Dziś coraz większą rolę w szkolnictwie odgrywa ekonomia. Placówki walczą o uczniów. To za nimi stoją pieniądze.

— Szkoły prywatne często oferują program wzbogacony o zajęcia popołudniowe. Jednak jednostki państwowe nie pozostają w tyle. Coraz częściej przywracają koła zainteresowań czy godziny wyrównawcze — przekonuje Grażyna Bandych.

Różnice zacierają się również w poziomie nauczania. Zarówno w grupie szkół publicznych, jak i niepublicznych zdarzają się szkoły stawiające uczniom wyższe lub niższe wymagania. Oficjalne badania nie potwierdzają zasady, jakoby szkoły prywatne i społeczne różniły się pod tym względem od państwowych.

Trudne wybory

Przed szczególnie trudnym wyborem stają ci rodzice, dla których nie istnieje bariera finansowa ograniczająca dostępność szkół niepublicznych.

— Wybierając szkołę powinno się porównać oferty placówek znajdujących się niedaleko od miejsca zamieszkania. Szczególną uwagę powinno się zwrócić na stan bezpieczeństwa w szkole, koszty edukacji oraz na to, jaką opinią szkoła cieszy się w środowisku. Znakomitym źródłem tych informacji mogą być rodzice dzieci uczących się aktualnie w wybranej placówce — podpowiada Grażyna Bandych.

Pierwszy poważny wybór, przed jakim staje szesnastolatek, to wybór szkoły średniej. Na tę ważną decyzję również w dużym stopniu wpływają rodzice, którym zależy na jak najlepszej edukacji dziecka. Stoją jednak przed trudnym wyborem typu i rodzaju szkoły.

— Projekt reformy zakłada likwidację techników i liceów zawodowych. Młody człowiek ma do wyboru szkołę zawodową lub liceum ogólnokształcące. Nauka w liceum profilowanym potrwa 3 lata, w szkole zawodowej 2-2,5 roku — informuje Zbigniew Kamola, zastępca dyrektora Wydziału Integracji Europejskiej w Kuratorium Oświaty i Wychowania w Warszawie.

Kończąc naukę w liceum uczeń zdaje egzamin maturalny umożliwiający kontynuację nauki na studiach wyższych i w szkołach policealnych. Ukończenie liceum lub szkoły zawodowej zamyka okres nauki obowiązkowej.

Szansy na zdobycie wyższego wykształcenia nie stracą również absolwenci szkół zawodowych. Po złożeniu egzaminów zawodowych mogą podjąć naukę w dwuletnim liceum uzupełniającym. Jeżeli pomyślnie przejdą przez egzamin maturalny, dołączą do absolwentów liceów w szkołach wyższych i policealnych. Jedyną różnicą będzie roczne opóźnienie względem licealistów.

O wyborze szkoły decyduje również opinia, jaką wystawiają sami uczniowie lub absolwenci. Kształtuje ją merytoryczne przygotowanie nauczycieli, ich stopień zaangażowania, motywowanie ucznia, rozbudzanie jego umiejętności i pasji. Bardzo często jednak szkoły tracą tych najbardziej wartościowych nauczycieli ze względu na niskie wynagrodzenia w oświacie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Niewinowska, Ewa Bęczkowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Decyzję czasem trzeba zmienić