Deficyt obrotów bieżących nie powinien rozczarować

Lesław Kretowicz
30-05-2001, 00:00

Deficyt obrotów bieżących nie powinien rozczarować

Bilans obrotów bieżących za kwiecień nie powinien nikogo zaskoczyć, a deficyt wyniesie około 900 mln USD — twierdzą analitycy. Stabilizacja na tym rachunku będzie widoczna do połowy roku, później może być już nieco gorzej. Dane za kwiecień NBP poda w czwartek.

Kwietniowy deficyt obrotów bieżących, zdaniem ekonomistów ankietowanych przez „Puls Biznesu”, powinien oscylować wokół kwoty 900 mln USD. Wynik ten będzie nieco odbiegał od rzeczywistej wartości z powodu przesunięcia na kwiecień części marcowych zobowiązań państwa wobec Klubu Paryskiego. Każdy wynik poniżej 1 mld USD trzeba będzie uznać za przyzwoity — twierdzą analitycy.

Bez załamania

— Najważniejszym czynnikiem determinującym optymistyczne prognozy kwietniowego bilansu płatniczego jest utrzymujący się na stabilnym, wysokim poziomie eksport przy słabnącej jednocześnie dynamice importu — twierdzi Łukasz Rawdanowicz, ekonomista CASE.

Taka tendencja powinna utrzymać się końca pierwszego półrocza 2001 r., natomiast w III i IV kwartale należy oczekiwać stabilizacji lub niewielkiego pogorszenia na rachunku obrotów bieżących. Nie widać istotnych przesłanek, które mogą spowodować gwałtowne załamanie bilansu płatniczego, tym bardziej że główne czynniki wpływające na jego kształt są stabilne. Podobnie rzecz ma się z saldem niesklasyfikowanych obrotów bieżących. Również sezonowy wzrost importu nie pogorszy znacząco sytuacji, gdyż jest to trend obserwowany w kilku poprzednich latach i został w prognozach uwzględniony.

Złoty będzie silny

Wyhamowane tempa wzrostu eksportu, przy równoczesnym wzroście popytu wewnętrznego i związana z tym odbudowa importu, to najbardziej realny scenariusz na kolejne miesiące. Mało prawdopodobne wydaje się obniżenie stóp procentowych podczas kończącego się dziś posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, mocny kurs złotego raczej więc się utrzyma. Efekt silnej waluty za kilka miesięcy znajdzie swoje odbicie w eksporcie, zmniejszając konkurencyjność polskiej oferty na rynkach zagranicznych.

— Zbyt długie utrzymywanie mocnej pozycji złotego może być groźne dla większości rodzimych firm. Eksportują one na granicy opłacalności, licząc na wyrównanie strat w przyszłości — mówi Marek Zuber, ekonomista BPH.

Niepokojące informacje dla polskich przedsiębiorstw napływają z krajów strefy euro. Spowolnienie gospodarcze w Niemczech, naszego głównego partnera handlowego oraz prognozy spadku tamtejszego PKB poniżej 2 proc. znajdą swoje odbicie w wynikach polskiego eksportu.

Wzrośnie import

Drugim czynnikiem, od którego w dużej mierze zależeć będzie dalsze kształtowanie się polskiego bilansu płatniczego, jest import. W efekcie napływu na rynek pieniądzy z rekompensat dla sfery budżetowej oraz w wyniku wypłat odszkodowań za pracę przymusową wzrośnie popyt wewnętrzny. Efektem będzie wzrost popytu na towary importu, a co za tym idzie gorsze saldo w handlu zagranicznym.

Są jednak też pozytywne efekty mocnego złotego. Towary z importu są coraz tańsze. Obecny kurs wpływa więc na spadek inflacji.

— Coraz więcej polskich producentów zastępuje rodzime surowce i usługi dobrami importowanymi. Przy obecnym kursie złotego są one tańsze od krajowych — zauważa ekonomista BPH.

Systematyczny spadek dynamiki eksportu i realna perspektywa wzrostu importu doprowadzi do znaczącego pogorszenia bilansu płatniczego pod koniec czwartego kwartału.

— Należy się liczyć z tym, że przez jakiś czas mogą się pogorszyć wyniki w eksporcie, a import stanie się jeszcze bardziej opłacalny. Można się liczyć z tym, deficyt z obecnych 5,2 proc. PKB wzrośnie do 5,5 proc. na koniec roku — mówi wiceminister finansów Krzysztof Ners.

Zdaniem analityków prognozy Ministerstwa Finansów są zbyt optymistyczne i należy oczekiwać, że bardziej realne jest osiągnięcie poziomu 5,7-5,9 proc. PKB na koniec 2001 roku.

Ustawa budżetowa zakłada, że deficyt na koniec 2001 roku wyniesie 5,9 proc. PKB.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Lesław Kretowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Deficyt obrotów bieżących nie powinien rozczarować