Deficyt osłabił złotego

Wojciech Dembiński
opublikowano: 2000-08-04 00:00

Deficyt osłabił złotego

W czwartek ruch na rynku walutowym zamarł w związku z oczekiwaniem na publikację tego dnia danych o deficycie obrotów bieżących naszego kraju. Kursy walut na początku notowań znalazły się na podobnych poziomach jak na zakończeniu środowej sesji. Cena dolara w pierwszej transakcji wyniosła 4,3715 zł, w porównaniu z 4,3775 zł dzień wcześniej. Kurs euro ustalono na 4,0025 zł wobec 4,0005 zł.

NBP ustalił średni kurs waluty amerykańskiej na 4,3773 zł, euro na 3,9889 zł (spadek wartości euro w stosunku do złotego był pochodną zniżki tej waluty względem dolara na rynkach zagranicznych).

Dealerzy i analitycy oczekiwali, że po dobrych wynikach w maju, deficyt w czerwcu wyniesie około 700 mln dolarów i powstrzymywali się od otwierania nowych pozycji do czasu zweryfikowania przypuszczeń. Dlatego do godziny 14.00, o której NBP miał przedstawić informację o deficycie, na rynku nie zawierano wielu transakcji.

DEFICYT obrotów okazał się ostatecznie znacznie większy od oczekiwanego i wyniósł 870 mln dolarów. Dodatkowo NBP zrewidował do 401 mln USD deficyt w maju, który według wcześniejszych danych wynosić miał 376 mln USD. W całym pierwszym półroczu wielkość deficytu wyniosła 5,637 mld dolarów w porównaniu z 5 mld dolarów, jakie deficyt osiągnął w czasie pierwszych sześciu miesięcy zeszłego roku.

— To rozczarowujące dane, ale nie sądzę, że aż tak złe, jak może to wyglądać. Nie ma żadnego powodu do paniki, ponieważ trend dalej zmierza w dobrym kierunku. Ale rynki nie będą zadowolone — powiedział agencji Reutera Zsolt Papp, ekonomista ABN Amro w Londynie.

— W ujęciu rok do roku notujemy poprawę, bo deficyt obrotów bieżących spadł w czerwcu do 7,6-7,7 proc. PKB. Poprawa następuje na rachunku bieżącym, ale nie jest tak szybka jak można było sądzić — twierdzi Krzysztof Rybiński, ekonomista ING Barings.

OPUBLIKOWANE dane rozczarowały dealerów i wartość złotego szybko zaczęła spadać. O godzinie 15.00 kurs dolara wynosił 4,4290 zł, euro wyceniano na 4 zł.

Gorsze wyniki miały negatywny wpływ także na wycenę papierów skarbowych. W wyniku spadku cen obligacji i bonów, rentowności tych papierów na rynku międzybankowym zwiększyły się o około 25 punktów bazowych.

Pod koniec dnia kurs złotego zaczął się stabilizować. Po dojściu do poziomu 4,44 zł cena dolara spadła do 4,4315 zł. Euro kosztowało zaś 4,0070 zł.

Możesz zainteresować się również: