Żaden z działających operatorów nie może sobie pozwolić na skokowe przejście na technologie następnej generacji.
Według specjalistów, strategia migracji w stronę sieci transmisji danych przyszłości powinna opierać się na jak najszerszym wykorzystaniu posiadanych przez operatorów zasobów i inwestowaniu w rozwiązania zapewniające, z jednej strony obniżenie całkowitego kosztu posiadania zasobów sieciowych, z drugiej zaś zwiększenie przychodów. Zdaniem przedstawiciela Netii, na rynku kluczem do sukcesu, a często i przetrwania, jest różnicowanie oferty usługowej — a to z kolei wymusza rozwój sieci. W efekcie trudno mówić, że dany operator ma zbudowaną sieć w tradycyjnej technologii. Dominują i długo jeszcze będą dominować rozwiązania mieszane.
— Na budowę sieci w pełni zgodnych z ideą NGN mogą pozwolić sobie wyłącznie nowi operatorzy, którzy budują sieci od zera. W przypadku większości operatorów, nie ma mowy o rezygnacji z nowoczesnej cyfrowej sieci telefonicznej. Stąd zainteresowanie dużymi inwestycjami związane z całkowitym przejściem na nową platformę jest niezbyt duże — wynika to z rachunku ekonomicznego i rozsądnej chęci jak najdłuższej utylizacji istniejących zasobów — przekonuje Sławomir Wardaszka, kierownik produktu, zajmujący się w Netii transmisją danych.
Płynne zmiany
Producenci urządzeń zastanawiają się nad rozwojem i maksymalnym wykorzystaniem działających technologii.
— Zmiany technologiczne muszą nastąpić płynnie, nasza wizja zakłada poniesienie przez operatorów jak najmniejszych wydatków w stopniowe inwestycje — informuje Remigiusz Czerniej, kierownik ds. kluczowych klientów Siemensa.
Nakłady, które muszą ponieść operatorzy chcący uruchomić usługi oparte na sieciach następnej generacji, to przede wszystkim inwestycje w tzw. bramy, czyli urządzenia integrujące tradycyjne sieci telefoniczne z sieciami wykorzystującymi IP.
— Elementy sieci NGN w Polsce będą pojawiać się stopniowo wymuszając najszybsze zmiany w obszarze sieci szkieletowych i dostępowych. Proces ewolucji sieci wąskopasmowych do multimedialnych sieci szerokopasmowych NGN wymaga znacznych inwestycji w nowe technologie. Kolejne elementy struktury NGN, tj. aplikacje i usługi dodatkowe, zaczynają pojawiać się w ofercie firm świadczących usługi w specjalizowanym zakresie, np. aplikacji logistycznych, handlowych — dodaje Paweł Kostkiewicz, inżynier wsparcia sprzedaży NextiraOne Polska.
Operatorzy działający w Polsce rozpoczęli tworzenie sieci następnej generacji. Np. Siemens podpisał z Telekomunikacją Polską kontrakt o wartości 20 mln EUR na budowę takiej sieci. Do usług opartych na nowej koncepcji sieci zaliczane też są Neostrada, numery 0 700 czy transmisja GPRS.
Początek był
— Jako przykład operatora już korzystającego z sieci następnej generacji można podać Energis, gdzie cała transmisja głosowa ma charakter pakietowy. Termin „przezroczystość usługowa” można wyjaśnić jako możliwość uruchomienia w oparciu o sieć pakietową wszystkich usług istniejących w sieciach telefonicznych oraz usług sieci danych. Inny przykład sieci konwergentnej to sieć mobilna, gdzie równolegle na tej infrastrukturze sieciowej istnieje transmisja głosowa i pakietowa — informuje Emil Gągała, senior solution engineer Ericssona.
