Dekalog PR w społecznościówkach

KAJ
opublikowano: 23-09-2011, 00:00

Poradnik

1 Nie zakładaj maski. Podszywanie się pod zadowolonego klienta, fana marki, jest bardzo ryzykowne. Internauci mogą szybko skojarzyć twój adres IP, nick, frazy tekstu z firmą lub oficjalnymi informacjami prasowymi. A wtedy dopiero się zacznie używanie.

2 Magia liczb nie działa. Błędne jest założenie, że im więcej twoja firma ma fanów na profilu, tym większy rozgłos nada wydarzeniu lub marce. Jeśli skusisz 200 tys. osób, rozdając darmowe kubki, to licz, że choć promil z nich będzie o tobie pamiętał dzień po otrzymaniu prezentu. Nie skomentuje, nie zaczepi, nie poleci. Po prostu poczeka na kolejną promocję.

3 Ilość przyjdzie sama. O ile o nią zadbasz. Profil, który ma kilkuset fanów, szybko urośnie do dziesiątek tysięcy, jeśli oprócz uprawiania promocji zaczniesz go aktualizować o ciekawostki, porady, aktualności z branży. Klikaj przy tym w „lubię to” innych wpływowych profili — część z nich w rewanżu polubi i twój.

4 Odkochaj się w sobie. Tak, tak, robisz najlepsze produkty pod słońcem i masz najlepsze logo. Ale profil na społecznościówce to nie billboard. Nie katuj ludzi miłością do własnej marki.

5 Odłóż karabin. Nie strzelaj komunikatami do e-społeczności w tempie kałasznikowa. 5-7 wpisów tygodniowo zupełnie wystarczy. Za to w komentarzach prowokuj do woli.

6 Wypracuj refleks. Pamiętaj, że w mediach społecznościowych nie ma spraw na jutro. Internauci oczekują, że fotorelacja z wieczornej imprezy, którą sponsorowałeś, będzie gotowa rano, a odpowiedź na nawet najgłupsze pytanie nie później niż za godzinę.

7 Zaufaj ekspertom. Zastanów się, czy twoja firma ma produkować zabawki, czy może jeszcze produkować treści na np. Facebooka. Może lepiej zatrudnić do tego agencję public relations. Twardo negocjuj stawki.

8 Wyluzuj. Dokładnie zaplanuj długofalową strategię działania w mediach społecznościowych. Ale potem daj specjalistom dużo swobody, nie każ autoryzować każdego wpisu. Bo być może są ludzie, którzy lepiej od ciebie znają się na public relations.

9 Kup sprzęt, by wesprzeć talent. Do dobrej komunikacji w społecznościówkach nie wystarczy komputer. Zdjęcia, filmy, artykuły poradnikowe nie zrobią się same. Nie wszystko też da się zrobić iPhonem.

10 „Lubię to” to nie „Kupię to” Nie oczekuj, że skoro masz masę ludzi na profilu, to sprzedaż spodni twojej marki zaraz poszybuje. Duża część fanów chodziła do twoich sklepów już wcześniej. Inni potrzebują nawet kilku miesięcy, by „lubienie” zamienić na realne wydatki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAJ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Media / Dekalog PR w społecznościówkach