Depresja Grincha

Bartosz Sawicki, DM TMS
opublikowano: 03-12-2018, 09:37

Tradycyjnie na przełomie listopada i grudnia pojawia się temat rajdu św. Mikołaja na globalnych rynkach akcji. Choć nie jestem entuzjastą tego terminu – to nie ma co ukrywać – początek miesiąca na giełdach to mały wybuch euforii.

O 1,8 -2,5 proc. rosną kontrakty na najważniejsze wskaźniki giełdowe.  Futures na S&P500 powraca ponad 2800 pkt.  DAX odzyskuje 11500 pkt i na początku dnia zwyżkuje nawet 300 pkt. WIG20 otwiera się w okolicy 2335 pkt, czyli najwyżej od pierwszych dni września. Mocne są waluty naftowe i silnie powiązane z chińskim wzrostem gospodarczym, tj. CAD, AUD, NZD, NOK.

Oczywiście taki obraz rynku należy wiązać nie z samym rozpoczęciem nowego miesiąca, ale informacjami, które napłynęły w weekend na rynek. Trump i Xi Jinping zdecydowali się na zawieszenie broni w wojnie handlowej. Oznacza to nienakładanie żadnych nowych ceł przez 90 dni. Jednocześnie komentarze wokół porozumienia utrzymane były w przyjaznym, koncyliacyjnym tonie. Obie strony mają także zintensyfikować rozmowy. Dodatkowo Donald Trump na swoim kanale tweeterowym poinformował, że Chiny zgodziły się na obniżenie/ zniesienie ceł na amerykańskie auta (obecna stawka to 40 proc.) Rynek widzi w tym sygnał, że Państwo Środka jest gotowe na głębokie ustępstwa w negocjacjach.

Pozytywne informacje płyną również z Włoch: rząd jest skłonny przemodelować budżet tak by deficyt zmieścił się w przedziale 1,9 – 2,0 proc. Negocjacje z liderami Ligi Północnej i Ruchu Pięciu Gwiazd przejął z rąk ministra finansów premier Conte. Co więcej, notowania ropy wystrzeliły główni producenci nasilą swoje wysiłki na rzecz redukcji globalnej nadpodaży surowca. Porozumienie pomiędzy Arabią Saudyjską a Rosją dotyczące współpracy w zarządzaniu poziomem wydobycia (a dokładnie jego przedłużenie na 2019 rok) jest interpretowane jako kamień milowy na drodze do ogłoszenia redukcji wydobycia na szczycie OPEC, który odbywa się pod koniec tygodnia.

W dalszej części dnia należy zwrócić uwagę na cały wysyp wystąpień decydentów z Fed. Przedstawiciele FOMC z prezesem Powellem na czele podkreślili  ostatnio przejście do trybu silniejszego uzależnienia swoich decyzji od danych, co ożywiło debatę o skali podwyżek w przyszłym roku. Taką zmianę komunikacji ze strony Fed odebrano jako zaproszenie do kontestowania projekcji FOMC zakładających jeszcze pięć podwyżek w cyklu (uwzględniając przesądzone podniesienie stóp w grudniu). Zmiana nastawienia Fed wymusza zmianę podejścia rynku, który nie będzie skory z dużym wyprzedzeniem wyceniać kolejnych ruchów, niezależnie od tego ile ich ostatecznie ich będzie (naszym zdaniem zapewne trzy).

Pozytywny sentyment ma szansę się utrzymać przez dłuższy czas. Wall Street w październiku zostało objęte solidną wyprzedażą, w listopadzie szukało kierunku. Splot łagodniejszej retoryki Fed z optymistyczniejszym podejściem do czynników ryzyka (wojny handlowe, Włochy, brexit) daje szansę na trwalszą poprawę nastrojów inwestycyjnych. Na grudzień zakładamy osłabienie dolara, które najsilniej powinny wykorzystać ryzykowne waluty G-10 z walutami skandynawskimi na czele. Euro również powinno zyskiwać a długoterminowo najlepszym wehikułem powinna być para EUR/CHF. Przed złotym nie widzimy natomiast potencjału do znacznego umocnienia względem wspólnej waluty i zakładamy powrót w kierunku 4,30.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Sawicki, DM TMS

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Depresja Grincha