W 2021 r. Citigroup, inwestor strategiczny Citi Handlowego, ogłosił decyzję o wyjściu z działalności detalicznej w 14 krajach, w tym w Polsce. Jednak w maju 2022 r. Amerykanie zmienili zdanie, ponieważ pandemia, wojna w Ukrainie, wysoka inflacja i niskie stopy procentowe sprawiły, że wyniki banku w Polsce się pogorszyły, a skłonność inwestorów do dokonywania akwizycji w niepewnych czasach przygasła. Citigroup sprzedał już swoje aktywa detaliczne w większości krajów, m.in. w Australii, Bahrajnie, Indiach, Malezji, Filipinach, Tajwanie, Tajlandii, Wietnamie, Indonezji i Chinach. W Polsce wciąż szuka kupca.
Rynek sprzyja
Amerykański właściciel powrócił do tematu sprzedaży detalu Handlowego jesienią ubiegłego roku, kiedy okoliczności rynkowe sprzyjały. Bank zakończył 2023 r. z rekordowym zyskiem wysokości 2,25 mld zł, a na początku lipca 2024 r. wypłacił 1,45 mld zł dywidendy – ponad dwa razy więcej niż w 2022 r.
Citi Handlowy nie informuje o przebiegu procesu sprzedaży swojej części detalicznej. Rynek spekulował, że tymi aktywami może być zainteresowany amerykański fundusz Cerberus Capital Management, który 1 sierpnia sfinalizował przejęcie większościowego pakietu VeloBanku. Jednak żadna ze stron nie odnosi się do tych tez.
Stare w nowym
W grudniu bank przedstawi trzyletnią strategię, która - podobnie jak poprzednia, kończąca się w 2024 r. - będzie zawierać plany dotyczącego obszaru detalicznego.
- Ta część biznesu kontynuuje wzrosty w strategicznych segmentach. Skupiamy się na klientach zamożnych – mówi Elżbieta Czetwertyńska, prezeska banku.
W pierwszym półroczu kredyty w segmencie detalicznym wzrosły o 2 proc. w skali roku, przy czym sprzedaż kredytów hipotecznych zwiększyła się trzykrotnie.
- W wolumenach kredytowych bankowości detalicznej utrzymujemy dynamiki nieco wyższe niż cały rynek, między innymi ze względu na kontynuację odbicia w kredytach hipotecznych – mówi prezeska Citi Handlowego.
Choć biznes detaliczny coraz bardziej się rozkręca, to w drugim kwartale bank musiał dokonać odpisu pomniejszającego wartość w segmencie bankowości detalicznej o 180 mln zł.
- Dokonaliśmy tego odpisu w ramach regularnego testu na utratę wartości, który realizujemy zgodnie z wymogami raz na pół roku. Podobny odpis zrobiliśmy trzy lata temu. To zdarzenie jednorazowe i wynika przede wszystkim z rosnących kosztów operacyjnych, które są efektem utrzymującej się presji płacowej – wyjaśnia Elżbieta Czetwertyńska.
