Detalista powrócił myślami na Wschód

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2006-12-19 00:00

PKO BP przygotowuje strategię obrony przed nowym Pekao. Na razie składa się ona głównie z haseł i oczekiwań zarządu.

Jeszcze w tym miesiącu PKO BP wybierze firmę doradczą, która pomoże przygotować strategię rozwoju na najbliższe sześć lat.

— Mamy już kierunki i założenia, które powinny się w niej znaleźć. Firma doradcza potrzebna jest do uporządkowania celów strategicznych — mówi Sławomir Skrzypek, p.o. prezes PKO BP, po odejściu Jarosława Myjaka odpowiedzialny za strategię.

Recepta lidera

Strategia ma być nastawiona na obronę pozycji PKO BP jako największego banku detalicznego. W niektórych segmentach może być zachwiana po fuzji Pekao z Bankiem BPH.

— Niezależnie od tego, jak duże będzie Pekao po połączeniu z Bankiem BPH, zamierzamy utrzymać pozycję lidera. Chcemy także być bankiem o dużym znaczeniu w regionie — podkreśla Sławomir Skrzypek.

Pod względem liczby prowadzonych kont osobistych — ponad 6 mln — PKO BP nadal będzie większy od nowego Pekao. Podobnie jak sieci placówek (ma ich 1,3 tys. plus 2,5 tys. agencji).

— Będziemy rozbudowywać kanały dystrybucji. Chcemy także lepiej wykorzystać nasze przewagi konkurencyjne, na przykład zdecydowanie zwiększyć dochodowość kont osobistych. Planujemy również większą sprzedaż produktów — twierdzi Sławomir Skrzypek.

Wzrośnie ranga bankowości korporacyjnej, jej udział w zysku banku i rynku usług korporacyjnych w Polsce. PKO BP stawia ponadto na współpracę z partnerami, m.in. z Pocztą Polską, z którą wspólnie prowadzą Bank Pocztowy.

— W urzędach pocztowych postawiliśmy POS-y do wypłaty gotówki i przeprowadzania innych operacji finansowych. W 2007 r. ich liczba wzrośnie do 3 tys. Potencjalnie więc o tyle zwiększy się nasza sieć — informuje Sławomir Skrzypek.

Poszukiwanie okazji

PKO BP ma także plany dotyczące Banku Ochrony Środowiska (BOŚ), w którym posiada około 5 proc. udziałów.

— BOŚ powinien, jako główny instrument polityki ekologicznej państwa, uczestniczyć we wszystkich projektach ekologicznych, które kosztem około 20 mld zł finansowane są z Funduszu Spójności. Pieniądze te przeznaczone są na finansowanie ochrony środowiska, skierowane do samorządów. PKO BP jest liderem rynku obsługi samorządów z 30-procentowym udziałem. Tu widzimy możliwość współpracy. Mamy także większe możliwości pojedynczych zaangażowań kredytowych — podkreśla Sławomir Skrzypek.

Nie wie, czy PKO BP ponownie zainwestuje w BOŚ. We wtorek odbędzie się walne tego banku. Zdecyduje o emisji, która ma dokapitalizować go kwotą do 250 mln zł. Sławomir Skrzypek nie zna szczegółów emisji, bo nikt mu nie proponował jej objęcia.

PKO BP wróci natomiast do pomysłu wzmocnienia pozycji w regionie.

— Zapewniam, że 26. pozycja na rynku finansowym Ukrainy nas nie satysfakcjonuje, ale też banki nam oferowane nie były zbyt atrakcyjne — mówi Sławomir Skrzypek.

Nieoficjalnie wiemy, że PKO BP jest zainteresowany obsługą Polaków w krajach emigracji zarobkowej oraz myśli o otwieraniu oddziałów w państwach naszego regionu, członkach Unii Europejskiej.

— Z całą pewnością wykorzystamy wszystkie możliwości, które daje nam obecność w Unii Europejskiej — zapewnia Sławomir Skrzypek.

Analitycy radzą PKO BP

Dariusz Górski

analityk DB Securities

Posiadanie pozycji numer jeden być może dobrze działa na ego zarządu. Ale robienie z niej celu to trauma. Zadaniem banku nie jest bycie numerem jeden w wolumenach, ale koncentracja na rentowności i wypłata coraz większej dywidendy. PKO BP powinien wykorzystać sieć i zacząć szybką sprzedaż — czyli po prostu wziąć się do roboty. I w końcu powinien wdrożyć IT, bo bez tego nie zyska przewagi konkurencyjnej.

Zagrożenie dla PKO BP nie płynie bowiem od Pekao, ale ze strony mniejszych banków, które bardzo odważnie poczynają sobie na rynku, budując sieć i zwiększając wolumeny.

Marcin Materna

analityk Millennium DM

Recepta na nową strategię PKO BP jest prosta — trzeba mieć lepsze produkty niż konkurencja i więcej sprzedawać. Bank powinien nastawić się na walkę w wybranych segmentach — np. kredytów hipotecznych, rynku firm — i wykorzystać klientów, których już ma, maksymalizując marże i sprzedając im kolejne produkty.

PKO BP ma dobre wyniki i dużo pieniędzy, może więc podjąć większe ryzyko. Dlatego powinien dokonać przejęć na rynkach regionu i skopiować tam oferty najbardziej dynamicznych polskich banków — na przykład: Getinu czy BRE Banku.