Detroit: wspaniałe auta i cięcie kosztów

opublikowano: 10-01-2007, 00:15

Atmosfera i auta prezentowane na Międzynarodowym Salonie Samochodowym w Detroit wcale nie wskazują na problemy z jakimi boryka się amerykański przemysł motoryzacyjny.

Atmosfera i auta prezentowane na Międzynarodowym Salonie Samochodowym w Detroit wcale nie wskazują na problemy z jakimi boryka się amerykański przemysł motoryzacyjny.

Wręcz przeciwnie – auta prezentowane w kolebce amerykańskiej motoryzacji zapierają dech piersiach. Na otwartych w niedzielę targach można obejrzeć około 50 premier. Jednak tegoroczne targi różnią się od wcześniejszych imprez. W tym roku wyraźnie położono nacisk na ekologię, niskie koszty i bogate wyposażenie. Dużo uwagi zwrócono też na alternatywne napędy, stąd popularnością cieszą się auta hybrydowe. I sporo mówi się o napędzie wodorowym.

Zmiana podejścia nie dziwi, patrząc na wysokie ceny ropy i problemy finansowe, z jakimi boryka się choćby amerykański gigant General Motors. Paliwożerne pickupy, do niedawna tak popularne wśród Amerykanów, tracą rynek na rzecz japońskich rywali – tańszych zarówno w salonie jak i w późniejszej eksploatacji. W efekcie GM poniósł w 2005 roku gigantyczną stratę, po której zwolnił w minionym roku 34 tys. pracowników i zamknął 12 fabryk.

Koncern zatrudnił niedawno nowego prezesa, Ricka Wagonera. A ten nie lubi przegrywać i zapowiada walkę o utrzymanie pozycji lidera globalnego rynku motoryzacyjnego. Firma ma zamiar zbudować w tym roku więcej niż 9,2 mln aut, wyprodukowanych w 2006 roku.

Tymczasem Toyota zapowiedziała w bieżącym roku wzrost globalnej sprzedaży o 4 proc., do 9,4 mln aut. Z taką prognozą japoński koncern może zdetronizować już w tym roku GM, który od 81 lat jest największym producentem aut na świecie. I są na to duże szanse.

W minionym roku GM sprzedał na rynku amerykańskim 4,54 mln aut, o prawie 9 proc. mniej niż w 2005 roku. Drugi na rynku, Ford sprzedał 2,9 mln aut, o 8 proc. mniej niż rok wcześniej. A Toyota Motor, pretendent do pozycji lidera globalnego rynku motoryzacyjnego, zanotował 12,5 proc. wzrost sprzedaży w USA, do 2,54 mln aut.

Odpowiedzią General Motors na ekspansję Japończyków ma być m. in. nowe koncepcyjne auto Chevrolet Volt, masowe auto o napędzie elektrycznym. Pojazd będzie napędzany bateriami nowej generacji, a technologia ma być wdrożona w ciągu dwóch-trzech lat. Kierowcy, którzy przejeżdżają dziennie nie więcej niż 65 kilometrów lub 24 tys. kilometrów rocznie, nie będą potrzebowali benzyny – wystarczy im ładowanie akumulatorów. Dzięki temu zaoszczędzą w ciągu roku na koszcie około 2 tys. litrów benzyny – wynika z zapowiedzi GM.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Tymczasem GM wprowadza nowe modele, w tym Malibu i Camaro czy małe Aveo, które mają powalczyć z „Japończykami” nie tylko w USA ale i w Europie.

Sporo uwagi przyciągnął cadillac CTS. Duży, rodzinny sedan z nowymi silnikami o mocy 300 lub 252 KM ma bardzo dobre osiągi i spala znacznie mniej paliwa niż jego poprzednik. Auto trafi do sprzedaży jesienią.

Chrysler, trzeci na rynku producent aut zamierza chronić się przed zapaścią finansową dzięki autom familijnym i minivanom – stawia na modele Chrysler Town i Country oraz Dodge Caravan.

Ford, drugi amerykański koncern motoryzacyjny inwestuje 866 mln dolarów w sześć fabryk w Michigan. Dzięki tej inwestycji zamierza uruchomić linię do produkcji małych aut. Spółka, podobnie jak GM ma straty i nie zanosi się na zyski przed 2009 rokiem. Koncern ratuje się redukcją 45 tys. etatów i zamknięciem 16 fabryk.

Z kolei Mercedes-Benz, wchodzący w skład koncernu Daimler Chrysler, zamierza w tym roku mocno zwiększyć sprzedaż aut tej marki w USA - o 11 proc. do 248 tys. aut. Jeszcze ambitniejsze plany ma japoński Mitsubishi, który zapowiada sprzedaż na poziomie 200 tys aut. To oznacza wzrost o 70 proc.

Fabryki trzech gigantów z Detroit - General Motors, Ford Motor i DaimlerChrysler, przed dwudziestu laty produkowały około 73 proc. samochodów sprzedawanych w USA. Dziś ten udział spadł do 53 proc. Nacierają Japończycy, którzy w Detroit mają się czym pochwalić. Śladem Japonii swój udział zwiększa Korea. A rośnie przecież kolejny producent tanich aut - Chiny.

Pod koniec 2006 udział japońskich aut w rynku amerykańskim wyniósł około 35 proc., W 1986 wynosił 20 proc. W minionym roku sprzedaż GM spadła o 7 proc., Forda o 8 proc. a Chryslera o 7 proc. W tym czasie Toyota zwiększyła swoje udziały o 13 proc. a Honda o 4 proc.

Japończycy przedstawili w Detroit mniejsze i oszczędne auta, ale podobnie jak rodzime firmy, dużo uwagi poświęciły samochodom hybrydowym. Wśród nich Lexus LS Hybrid . Szefowie Toyoty zapowiadali, że zamierzają zwiększyć sprzedaż aut hybrydowych ze 191 tys. sprzedanych w minionym roku do 250-300 tys. w tym roku.

Oszczędności oszczędnościami, ale najwięcej uwagi przyciągały auta koncepcyjne. Targi w Detroit są otwarte od niedzieli dla przedstawicieli branży i dziennikarzy. O 13 stycznia będą udostępnione szerszej publiczności.

Paweł Kubisiak

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane