Deutsche Bank przyznał się do manipulacji

Krzysztof Kolany Bankier.pl
opublikowano: 2016-04-17 22:00

Głoszone od lat „teorie spiskowe” stały się spiskowymi faktami

Głoszone od lat „teorie spiskowe” stały się spiskowymi faktami — Deutsche Bank poszedł na ugodę i zrekompensuje inwestorom straty poniesione przez manipulacje, których dopuścił się na rynkach kontraktów terminowych na srebro i złoto. Dzięki temu największy niemiecki bank uniknie procesu, który przed sądem federalnym w Manhattanie wytoczyła grupa poszkodowanych inwestorów. Nadal trwają negocjacje nad szczegółami ugody oraz kwotą odszkodowania.

Bloomberg

Najważniejsze jest jednak to, że Deutsche Bank zdecydował się „wsypać” domniemanych wspólników, czyli pozwane wraz z nim inne banki bulionowe jakoby zaangażowane w proceder manipulowania rynku kontraktów terminowych: Bank Nova Scotia, HSBC i UBS. „Oprócz zadośćuczynienia pieniężnego Deutsche Bank zgodził się pójść na współpracę z powodami (…) W ocenie powodów współpraca z Deutsche Bankiem znacznie pomoże powodom w egzekucji roszczeń przeciwko pozwanym, którzy nie poszli na ugodę” — czytamy w piśmie wysłanym do nowojorskiego sądu przez kancelarię prawną reprezentującą inwestorów poszkodowanych na rynku kontraktów na srebro.

Do sądu trafiło także pismo podobnej treści, dotyczące ugody w sprawie manipulowania na rynku kontraktów terminowych i opcji na złoto. W ten sposób potwierdziło się, że rynki metali szlachetnych od lat były manipulowane przez kartel kilku globalnych banków. Obie sprawy dotyczą manipulowania rynkiem terminowym przez banki uczestniczące w odbywającym się dwa razy dziennie londyńskim fixingu.

Zdarzało się, że ceny ustalane ustnie w gronie kilku bankierów w Londynie znacząco różniły się od stawek na elektronicznym rynku terminowym. Banki, które ustalały londyński fixing, wykorzystywały swoją wiedzę, aby kosztem później poinformowanych inwestorów zarabiać na zmianach cen w Nowym Jorku.

O działalności „dużych manipulatorów” na rynku złotych i srebrnych kontraktow mówiono i pisano od kilku lat. Regularne machlojki na rynkach metali szlachetnych były tajemnicą poliszynela, a doświadczeni inwestorzy bez trudu znajdowali efekty ich działań. Mimo ewidentnych dowodów świadczących o manipulacji cenami złota i srebra zarówno amerykański nadzór nad rynkami towarowymi (CFTC), jak i wymiar sprawiedliwości nie podjęły żadnych działań, pozostając głuche na skargi inwestorów.

Mówienie o szwindlach na rynkach metali szlachetnych pozostawało domeną tzw. teorii spiskowych. Aż do teraz. Ugoda inwestorów z Deutsche Bankiem otwiera drogę do pociągnięcia do odpowiedzialności pozostałe banki. Co prawda afera prawdopodobnie dotyczy tylko fixingu, ale może zadziałać jako ostrzeżenie dla innych dużych graczy oskarżanych o manipulacje cenami złota i srebra.

Chodzi o tzw. spoofing, czyli proceder składania olbrzymich zleceń sprzedaży kontraktów i natychmiastowego ich anulowania, co ostatecznie powoduje spadek notowań manipulowanego instrumentu, na czym korzystają posiadacze krótkich pozycji. © Ⓟ