Z projektu ustawy o VAT zniknął kluczowy dla branży zapis. Bez niego firmy deweloperskie mogą paść — alarmują przedstawiciele branży.
Od 1 maja 2004 r. mieszkania u deweloperów oraz od spółdzielni mogą zdrożeć nawet o 15 proc. W projekcie nowej ustawy o VAT, nad którym pracuje Sejm, nie ma już przepisu mówiącego, że preferencyjna 7-proc. stawka VAT na mieszkania obowiązywać będzie do końca 2007 r. Jeśli posłowie nie naprawią błędu, mieszkania będą objęte 22-proc. VAT.
Jaki byłby tego skutek?
— Nastąpiłby poważny wzrost cen mieszkań i dalszy spadek liczby rozpoczynanych inwestycji. To byłby gwóźdź do trumny firm budujących mieszkania — mówi Andrzej Halicki, dyrektor Polskiego Związku Firm Deweloperskich.
Zupełne zaskoczenie
Tego nikt się nie spodziewał. Jeszcze do niedawna w projekcie widniał wyraźny zapis, że niższa 7-proc. stawka VAT na obiekty budownictwa mieszkaniowego oraz roboty budowlano-montażowe i remontowe stosowana będzie do 31 grudnia 2007 r. Takie rozwiązanie zostało wynegocjowane z UE. Rząd zapisał to w projekcie nowej ustawy o VAT.
Przepis zniknął z ustawy.
— Jeśli posłowie nie przywrócą 7-proc. VAT, nastąpi wzrost cen średnio o kilkanaście procent. Deweloperzy tego kosztu nie wezmą na siebie, bo ich marże i tak już są niskie. Dojdzie do spadku popytu na mieszkania, a co za tym idzie — nawet dwukrotnego zmniejszenia liczby inwestycji. Stracą wszyscy, zarówno firmy, jak i klienci. A budżet państwa na tym nie zarobi, bo nie będzie od czego płacić tego podatku — to czarna wizja Andrzeja Halickiego.
Jego opinię potwierdza Marcin Górzyński, prezes firmy Aquila.
— Najwyższa stawka VAT uderzyłaby głównie w mniejsze firmy. Duzi poradziliby sobie — mówi Marcin Górzyński.
Wczoraj Janusz Lisak (UP) zapowiedział, że posłowie koalicji zamierzają przywrócić stawkę 7 proc.
Pozostałe bariery
Do zapaści branży może przyczynić się też podniesiony z 7 do 22 proc. VAT na materiały budowlane. Może też dojść do wzrostu cen gruntów o 22 proc., bo projekt nie przewiduje odliczeń VAT zapłaconego przy ich zakupie. Dziś w Sejmie wszystko ma się rozstrzygnąć.