Banki złagodziły politykę wobec firm budowlanych
Poprawiły się warunki kredytowania deweloperów. Na najlepsze oferty mogą liczyć firmy o najdłuższym rynkowym stażu.
Kilka lat temu deweloperzy mogli dostać kredyt bez warunków wstępnych. Dziś muszą wykazać się zarówno wkładem własnym, przedsprzedażą, jak i profesjonalizmem.
Zmieńcie projekt
— Warunki kredytowania są lepsze niż półtora, dwa lata temu. Wprawdzie w naszym banku nigdy nie zaprzestaliśmy kredytowania, ale teraz udzielamy kredytów więcej niż rok wcześniej — podkreśla Marek Koziarek, dyrektor departamentu finansowania nieruchomości komercyjnych Pekao.
Na kredyt mogą liczyć deweloperzy, który wykażą się wkładem własnym 25-35 proc. wartości inwestycji.
— Może nim być grunt, koszty poniesione na przygotowanie inwestycji, np. projekt architektoniczny, ewentualnie prace wykonane za własne pieniądze na budowie, a także przedsprzedaż od 10 do 30 proc. przed pierwszą wypłatą kredytu — informuje Marek Koziarek.
Zdaniem Mirosława Aleksandra, niezależnego doradcy rynku nieruchomości, każdy bank standardowo ocenia lokalizację inwestycji. W następnej kolejności rozpatruje projekt architektoniczny i jego "dopasowanie" do popytu.
— Szczególne znaczenie ma to obecnie. Dziś mieszkania powinny być mniejsze, dostosowane do potrzeb finansowych końcowych nabywców. Często bank odmawia kredytu, informując, że jest zainteresowany finansowaniem inwestycji, gdy projekt architektoniczny zostanie zmieniony — dodaje Mirosław Aleksander.
Konieczne jest również finansowe zaangażowanie dewelopera, na przykład zakup za własne pieniądze gruntu albo budowa lokalnej infrastruktury.
— Banki zliberalizowały politykę kredytową w stosunku do deweloperów, ale nadal pozostaje pewien niepokój. Banki bacznie przyglądają się otoczeniu makroekonomicznemu, w jakim działają spółki deweloperskie — podkreśla Mirosław Aleksander.
Jego zdaniem warto rozmawiać z bankami specjalizującymi się w udzielaniu kredytów deweloperskich, a nie takimi, które finansują każdą działalność gospodarczą.
Etapy to dodatkowy plus
Ożywienie na rynku kredytów dla deweloperów zauważa również Piotr Cyburt, prezes BRE Banku, któremu deweloperzy przyznawali nagrody. Jego zdaniem inwestorzy znów mogą liczyć na kredyty, ale wzrosły wymagania.
— Nie finansujemy na przykład zakupu ziemi, co robiliśmy przed kryzysem. Teraz liczy się zarówno wkład własny, jak i poziom przedsprzedaży. Cenimy również doświadczenie. Inwestor wcale nie musi być duży. Ważniejsze jest, czy zna rynek, ma odpowiednie kwalifikacje i dokonania — podkreśla prezes Cyburt.
Dobrą wiadomością dla deweloperów jest to, że kredyty dla nich zaczynają oferować banki, które dotąd tego nie robiły. Od ubiegłego roku należy do nich bank Idea, specjalizujący się w obsłudze małych i średnich firm. Proponuje kredyt na inwestycje deweloperskie dostępny za pośrednictwem doradców ds. nieruchomości Home Broker.
"Kredyt dla dewelopera" banku Idea jest przeznaczony na finansowanie inwestycji do 2,8 mln zł.
— Każdy przedsiębiorca, który ma działkę, może uzyskać kredyt na planowaną inwestycję. Ocenimy, czy będzie atrakcyjna dla klienta, i doradzimy strategię sprzedaży. Możemy przejąć na siebie pozyskanie klientów — zachwala Damian Milibrand, prezes Home Broker.
Nowy sposób
Coraz więcej deweloperów stara się również pozyskać pieniądze poprzez obligacje. Zmusiła ich do tego sytuacja na rynku, gdy dwa lata temu banki praktycznie przestały udzielać kredytów. Wtedy trzeba było się wykazać wkładem własnym wysokości 40-50 proc. wartości inwestycji. Obligacje były dostępniejsze i niewiele droższe. Średni koszt kredytu bankowego to około 8 proc. rocznie, a oprocentowanie obligacji około 9 proc.
Obligacje emituje się na 2-5 lat. Są wyceniane na rynku Catalyst. Zabezpieczeniem może być hipoteka. W 2010 r. deweloperzy wyemitowali obligacje o łącznej wartości ponad 840 mln zł.
Na taki sposób finansowania inwestycji zdecydowały się przede wszystkim duże firmy deweloperskie, m.in. Echo Investment, Dom Development, Polnord, J.W. Construction Holding, Marvipol, Gant Development, i Robyg. Dlaczego?
— Obligacje są finansowaniem długoterminowym zapewniającym stabilność i pewność. Ponadto obligacje są dla deweloperów bardzo dobrym narzędziem finansowania banku ziemi — uzasadnia Radosław Bieliński z firmy Dom Development.