Deweloperzy łapią równowagę

Kamil Zatoński
04-09-2009, 06:57

Notowania spółek z branży wzrosły w tym roku nawet po kilkaset proc. Hossa? Nie, to powrót do normalności

Ten rok na GPW będzie należał do deweloperów. Indeks branżowy WIG-Deweloperzy wzrósł przez ostatnie 8 miesięcy o blisko 120 proc. W ostatnich dniach dosięgła go co prawda dość duża korekta (o 300 pkt w dół ze szczytu 3025 pkt), ale była ona całkiem zasłużona po szaleńczym wzroście. Od połowy lipca wskaźnik wzrósł o około 50 proc., wyraźnie bijąc w tym czasie inne sektory. Od historycznego dołka, zaliczonego w listopadzie ubiegłego roku (1024 pkt), indeks wzrósł już trzykrotnie. Dziś jest mniej więcej w połowie drogi do historycznych szczytów z października 2007 r. (6100 pkt).

Dzięki ostatnim wzrostom część strat odrobili inwestorzy, którzy kupowali akcje deweloperów jeszcze w czasie hossy. Ci, którzy lepiej wyczuli moment na wejście i wyjście z inwestycji, mogli zarobić po kilkadziesiąt, a często nawet po ponad 100 proc. Rekordzistą jest mocno przeceniony w 2008 r. Immoeast, który od początku tego roku zyskał już ponad 600 proc. Tak dynamiczne wzrosty to konsekwencja lepszego postrzegania branży, która mimo wszystko radzi sobie dziś lepiej, niż przewidywali najwięksi pesymiści. Do wyjścia na prostą jednak wciąż długa droga, głównie z powodu wciąż trudnej sytuacji na rynku kredytowym. Fundamentalnie nie ma dziś powodów, by liczyć na dalsze tak dynamiczne wzrosty całej branży.

To, co działo się z akcjami deweloperów od października 2007 r. do listopada 2008 r., z dzisiejszego punktu widzenia można za to określić jako drogę od skrajnego przewartościowania do skrajnego niedowartościowania. Mediana wskaźnika C/WAN (cena do wartości aktywów netto, a więc aktywów pomniejszonych o zobowiązania) dla 19 spółek z giełdowego sektora obniżyła się w tym czasie z blisko 4,0 do 0,40. W niektórych przypadkach (Atlas Estate, Immoeast, Gant Development, Orco Property Group) wskaźnik C/WAN spadł do 0,2 i poniżej.

Dziś przeciętna wskaźnika C/WAN jest niemal dokładnie równa jedności. Można uznać, że wskaźnik powrócił do równowagi. Oczywiście w przypadku poszczególnych spółek odchylenia wskaźnika od wartości środkowej są większe lub mniejsze (na plus lub minus). Załóżmy, że za relatywnie niedowartościowane spółki uznamy te, których wskaźnik C/WAN jest mniejszy od jedności, a jednocześnie dyskonto do mediany jest dziś wyraźnie większe, niż bywało w przeszłości. Przy takim założeniu w grupie niedowartościowanych spółek znaleźć się mogą NFI Octava, Triton Development i Orco. Dwie ostatnie spółki borykają się jednak z problemami związanymi z zadłużeniem, co mogłoby być uzasadnieniem dyskonta. Problemem Octavy jest natomiast to, że wciąż jest ona uzależniona od jednej inwestycji (centrum handlowego Magnolia Park). Szybko się to nie zmieni, choć niedawno prezes spółki Piotr Rymaszewski zapowiadał, że już wiosną przyszłego roku chciałby rozpocząć rozbudowę flagowego projektu oraz budowę centrum handlowego w Wałbrzychu.

 

Na przeciwnym biegunie pod względem oceny wartości C/WAN są przede wszystkim JW Construction i Warimpex. Ich wskaźniki (odpowiednio 2,2 oraz 1,9) odbiegają wyraźnie na plus od mediany branży (1,0). Także wysokość premii w relacji do konkurentów jest dziś wyższa, niż bywała w przeszłości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Deweloperzy łapią równowagę